Koszykówka: Jak dzieci we mgle. Frasunkiewicz ograł Milicica

  • 18.09.2021, 21:00 (aktualizacja 18.09.2021, 21:03)
  • Ryszard Binczak
Koszykówka:  Jak dzieci we mgle. Frasunkiewicz ograł Milicica
Mistrzowie Polski zagrali bez pomysłu i przegrali we własnej hali z Anwilem Włocławek 66:79.

Niestety mecz ten potwierdził, że ostrowianie nie mają w swoich szeregach graczy takich, którzy potrafią wziąć ciężar gry na siebie i odmienić losy spotkania. Inna sprawa, że trudno było zauważyć, by szkoleniowiec Stali miał jakiś pomysł na ten mecz.  Goście prostymi akcjami wyprowadzali swoich graczy na czyste pozycje pod koszem. Wystarczy zajrzeć w statystyki, a te przecież nie kłamią. Anwil z tak zwanego pomalowanego zdobył aż 40 punktów, Stal ledwie 16. Nie istniał również szybki atak, gdyż goście bardzo dobrze wracali do obrony. Podopieczni Igora Milicica zaliczyli także 14 strat, po których zdobyli 17 punktów.  Jeśli do tego dodamy, że gospodarze pudłowali na potęgę w rzutach za dwa - na 26 oddanych trafili ledwie 10 (38,5 proc.), to nie można się dziwić, że mecz ten został przegrany.
Po zdobyciu w poprzednim sezonie mistrzostwa Polski, w Ostrowie nikt złego słowa nie powie o trenerze Igorze Miliciciu. Tymczasem tym razem okazało się, że nie miał kompletnie pomysłu na to spotkanie. Jego kolega z przeciwnej ławki Przemysław Frasunkiewicz kompletnie go rozpracował. Zawodnicy Stali zachowywali się tak, jak by nie byli na przedmeczowych odprawach, a może na nich drzemali, bo kompletnie nie wiedzieli co mają robić na boisku. Pod kosz na siłę wpychał się James Palmer , a tę część parkietu Anwil doskonale zagęszczał. Michael Young przy agresywnej obronie zupełnie nie radził sobie w grze tyłem do kosza, zresztą prawda jest taka , że chwilami zachowywał się na parkiecie jak dziecko we mgle.  Za dwa na 7 rzutów trafił 1 (14,3 proc.), a w sumie z gry miał ledwie 27,3 proc. skuteczności. Trey Drechser, który przyjechał do Ostrowa z opinią strzelca w meczu tym trafia 3 na 8 rzutów - 37,5 proc. Po dobrym meczu z Astorią nie popisał się także James Florence - 4 trafione na 14 rzutów - 28,6 proc.
Cóż, drużynie brakuje prawdziwych egzekutorów takich jak w minionym sezonie był Jakub Garbacz czy Chris Smith. Co z tego, że doświadczony Evangelos Mantzaris wyprowadza swoich kolegów na czyste pozycje, skoro ci pudłują na potęgę. Jeśli wybrani przesz Igora Milicica ,,gwiazdorzy'' szybko się nie ogarną, to albo wyjadą z Ostrowa, albo Stal będzie musiała zapomnieć o obronie mistrzowskiego tytułu. BIN
Fot. Rafał Jakubowicz
Wynik
Arged BM Stal Ostrów - Anwil Włocławek 66:79 (20:19, 14:18, 14:20, 18:22)
Stal: James Palmer Jr. 13, Evangelos Mantzaris 11, Denzel Andersson 10, James Florence 10, Michael Young 8, Damian Kulig 7, Trey Drechsel 7, Jarosław Mokros 0, Igor Wadowski 0.
Anwil: Kyndall Dykes 19, Kavell Bigby-Williams 18, Jonah Mathews 14, Luke Petrasek 11, Jordan Bell 10, Szymon Szewczyk 4, Kamil Łączyński 3, Sebastian Kowalczyk 0, Alex Olesinski 0.

 

Ryszard Binczak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe