Lekkoatletyka: Młoda mistrzyni z Ostrowa

  • 26.10.2020, 11:10 (aktualizacja 26.10.2020, 11:13)
  • Ryszard Binczak
Lekkoatletyka: Młoda mistrzyni z Ostrowa
„Odsunąć nerwy na bok i uwierzyć w swoje możliwości” – to dewiza reprezentantki KS Stal „LA” Ostrów Wielkopolski, 20-letniej lekkoatletki – Natalii Benedykcińskiej, wielokrotnej mistrzyni i wicemistrzyni Polski.

*Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z lekkoatletyką?

- Moja przygoda z lekkoatletyką zaczęła się od udziału w znanych „Czwartkach z lekkoatletyką”, które od lat odbywają się w naszym mieście. Na początku nie byłam jeszcze przekonana, że będę trenowała tę dyscyplinę, ponieważ grałam wówczas w koszykówkę.

 

* Kiedy dołączyłaś do KS Stal LA? Jak wyglądały Twoje początki w klubie?

- Dołączyłam do klubu mniej więcej 7-8 lat temu. Na początku bardziej chciałam biegać dystanse sprinterskie niż skakać w dal, ale po udziale w kilku zawodach postanowiłam również podjąć walkę na skoczni w dal.

 

* Czy pamiętasz swoje pierwsze zawody?

- Moje pierwsze zawody odbyły się w Poznaniu, pierwszy raz w życiu biegałam wtedy w sztafecie. Nie ukrywam, że był to dla mnie ogromny stres. Podczas tych zawodów skakałam też w dal, już z zawodniczkami starszymi, z większym stażem treningowym. Myślę, że tu też wtedy złapały mnie nerwy i stres.

 

* W tym roku poprawiłaś swoje rekordy życiowe: w skoku w dal oraz w biegu na 100 metrów. Ile pracy musiałaś włożyć w ten sukces?

- Ten sezon był ciężki ze względu na panującą sytuację na świecie, lecz nie miałam wolnego. Treningi systematycznie odbywałam w domu. Podczas kwarantanny nie odpuszczałam. Do końca liczyłam, że docelowe imprezy odbędą się. Sezon zaczęłam biegiem sprinterskim na 100m, w którym osiągnęłam rekord życiowy 12,26s w Słubicach. Rekord życiowy skoku w dal - 6,14m uzyskałam podczas Memoriału Janusza Kusocińskiego, w którym miałam okazję wystartować ze światową czołówką najlepszych zawodniczek, m.in.: z Maryną Bekh-Romanchuk, Sharą Proctor czy też Aliną Rotaru. Jednocześnie startowanie z nimi w konkursie było to dla mnie spełnieniem marzeń.

* Jak duży wpływ na Twoje sportowe plany wywarła pandemia koronawirusa? Jak teraz, gdy wiele z tych obostrzeń powróciło, wyglądają Twoje treningi?

- Myślę, że koronawirus każdemu, kto trenuje, utrudnił dążenie do wyznaczonych sobie celów w sezonie. Treningi przeprowadzałam w domu. Gdy był zakaz korzystania ze stadionu i lasów, dostałam od klubu sprzęt do domu, aby zbudować formę na Mistrzostwa Polski. Byłam też w stałym kontakcie z trenerem, aby trening dopasować do warunków w domu. Teraz, gdy niektóre obostrzenia wracają, mamy już świadomość, jak trenować w tych warunkach. Niedługo czeka mnie obóz z Kadrą Narodową w Zakopanem, na którym będę szlifować formę na sezon halowy letni.

*Podczas zawodów zawsze towarzyszą Ci silne emocje? Jak sobie radzisz ze stresem?

- Tak, to prawda, zawsze towarzyszą mi emocje, ale jestem już w stanie je opanować. Wiem, że jestem świetnie przygotowana na najważniejsze imprezy sportowe i jedyne, co podczas nich mi zostaje, to odsunąć nerwy na bok i uwierzyć w swoje możliwości. Wiadomo, to nie zawsze wychodzi, ale nie lubię się poddawać i zawsze walczę do końca.

* Jak współpracuje Ci się z trenerem Markiem Walczakiem?

- Z trenerem Markiem Walczakiem współpracuję już bardzo długo. Trener dobrze mnie zna, a ja wiem, że treningi są dobrze przemyślane i są dobrze rozpisane. Nie mam maksymalnego wycisku w jednym roku, tylko wszystkie treningi są ze spokojem ,,rozłożone'', aby w wieku seniorskim, również daleko skakać i walczyć o jak najwyższe cele. Zostaję w klubie KS STAL LA u trenera Marka Walczaka i będziemy walczyć o jak najlepsze rezultaty w najbliższym sezonie halowym i letnim.

*Zbliża się sezon halowy, czy szykujesz się już na jakieś konkretne zawody?

Jeśli tak, to jakie masz wobec siebie oczekiwania?

- Myślę, że sezon halowy zacznę w połowie stycznia, mam nadzieję, że zawody odbędą się bez żadnych przeszkód. Mój cel na sezon halowy to Mistrzostwa Polski, których daty jeszcze dokładnie nie znam, ale na pewno będę ciężko pracować, aby uzyskać jak najlepszy wynik.

* Jak udawało / udaje Ci się łączyć sport z nauką w szkole?

  • Szkoła i sport są ciężkim połączeniem. Ciągłe wyjazdy na obozy, zawody, nadrabianie materiału podczas nieobecności, egzaminy, problemy ze zdrowiem, ale dałam radę. Uczęszczałam do technikum, więc przez 4 lata łączyłam naukę i sport. Mam w planach rozwijać się dalej w kierunku zawodu, jako technik żywienia i usług gastronomicznych.

*Jakie są Twoje największe sportowe marzenia?

Największe marzenie to wystartować jako reprezentantka Polski na arenie międzynarodowej i walczyć o jak najwyższe miejsce. Mam bardzo duże wsparcie od rodziny, trenera i przyjaciół, więc to też mi bardzo pomaga w osiągnięciu sportowych marzeń.

Rozmawiała WIKI

 

 

 

Ryszard Binczak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe