Ostrów: Bezpodstawne zarzuty, śledztwo umorzone

  • 14.10.2020, 16:44 (aktualizacja 16.10.2020, 13:02)
  • Ryszard Binczak
Ostrów: Bezpodstawne zarzuty, śledztwo umorzone
Prokuratura Okręgowa w Sieradzu nie podzieliła obaw Jakuba Paducha związanego z budową hali widowiskowo - sportowej i wszystkie stawiane przez radnego w doniesieniu zarzuty uznała za nieprawdziwe i umorzyła śledztwo.

Na niecały miesiąc przed otwarciem Areny Ostrów prezydent Ostrowa Wielkopolskiego Beata Klimek poinformowała o finale doniesień do CBA i Urzędu Zamówień Publicznych złożonych przez radnego Jakuba Paducha w sprawie rzekomych nieprawidłowości w ramach przetargu na budowę ostrowskiej hali.

 

Donos w czasie kampanii wyborczej

Radny Platformy Obywatelskiej Jakub Paduch doniósł na prezydent Ostrowa oraz jej współpracowników do CBA, zarzucając im złamanie prawa w związku z ogłoszonym przetargiem na budowę hali widowiskowo-sportowej.

- Radny Jakub Paduch w swoim donosie sformułował daleko idące zarzuty dotyczące jednej z największych i najbardziej oczekiwanej inwestycji samorządowej ostatniego 30-lecia. Inwestycji, która od lat rozpalała nadzieje i emocje tysięcy kibiców oraz fanów sportu w Ostrowie i regionie południowej Wielkopolski – mówi Beata Klimek. - Zarzuty radnego dotyczyły przetargu na inwestycję wartą ponad 30 milionów złotych, co dodatkowo w przestrzeni publicznej miało potęgować ciężar oskarżeń przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi, a mówiąc konkretnie – miało wprost obciążyć urzędującego prezydenta w trakcie trwającej kampanii wyborczej.

Jak podkreśla prezydent Ostrowa, zamiast próbować rzetelnie wyjaśnić swoje wątpliwości i zarzuty u źródła, a przynajmniej obiektywnie zestawić je z wyjaśnieniami i dokumentami, radny wybrał drogę doniesień do CBA oraz Urzędu Zamówień Publicznych. Na podstawie doniesienia Jakuba Paducha wszczęte zostało postępowanie wyjaśniające. W jego toku, które było niezwykle skrupulatne i trwało blisko rok, przesłuchiwany był nie tylko prezydent miasta i urzędnicy urzędu miejskiego, ale także wszyscy oferenci, którzy startowali w przetargu, komisja konkursowa, która oceniała projekty, złożona m.in. z uznanych wrocławskich architektów oraz inne osoby, które w jakikolwiek sposób były związane z tą sprawą. Wszyscy złożyli obszerne i wyczerpujące wyjaśnienia, współpracując z Prokuraturą Okręgową w Sieradzu w celu pełnego wyjaśnienia zarzutów stawianych przez Jakuba Paducha.

 

Kolejne zarzuty radnego umarzane

Radny Paduch zarzucił prezydentowi miasta oraz pracownikom Urzędu Miejskiego niedopełnienie obowiązków w ramach budowy hali widowiskowo–sportowej. Według niego, celowo zaniżono wartość zamówienia nie przekazując ogłoszenia o przetargu Urzędowi Publikacji Unii Europejskiej, co miało ograniczyć dostęp do zamówienia innym firmom. Prokuratura, po zapoznaniu się z obszernymi wyjaśnieniami i dokumentami w tej sprawie, umorzyła postępowanie, uznając że prezydent miasta i pracownicy Urzędu Miejskiego działali zgodnie z prawem.

W swoim doniesieniu radny Jakub Paduch wskazał też na konieczność sprawdzenia, czy urzędnicy i prezydent zachowali wymogi związane z przestrzeganiem tajemnicy służbowej w związku z przygotowaniem i prowadzeniem postępowania przetargowego - sugerując - że mogło dojść do naruszeń w tym zakresie. Prokuratura w toku szczegółowego postępowania wyjaśniającego niczego takiego nie stwierdziła.

Również wniosek radnego do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli w zakresie realizacji przetargu na budowę hali widowisko-sportowej okazał się bezzasadny. W odpowiedzi Urząd Zamówień Publicznych stwierdził, że wskazane okoliczności nie stanowiły podstaw do przeprowadzenia kontroli przetargu, gdyż taką kontrolę wszczyna się tylko w przypadku uzasadnionego przypuszczenia, że w postępowaniu przetargowym doszło do naruszenia ustawy.

- UZP uznał, że przetarg ogłoszony przez ostrowski Urząd Miejski został oszacowany z należytą starannością. Według niego nasz przetarg został skalkulowany zgodnie z treścią rozporządzenia w sprawie określenia metod i podstaw sporządzania kosztorysu inwestorskiego, obliczania planowanych kosztów prac projektowych oraz planowanych kosztów robót budowlanych określonych w programie funkcjonalno-użytkowym – wyjaśnia Beata Klimek.

Zarzuty radnego Jakuba Paducha nie wytrzymały też konfrontacji z prawdą w pozostałych aspektach śledztwa. Prokuratura uznała bowiem, że zestawienie planowanych kosztów robót budowlanych oraz prac projektowych zawierało wyszczególnienie wszystkich robót budowlano-montażowych oraz wskazanie przypisanych im kwot. Dysponując taką wyceną pracownicy urzędu dostosowali do niej wartość zamówienia publicznego. Zdaniem prokuratury, trudno dopatrywać się w takim zachowaniu nieprawidłowości, skoro dysponując dokumentem określającym wartość planowanej inwestycji, oparli na nim dalszą procedurę zamówień publicznych.

Prokuratura uznała, że ostrowski urząd spełnił warunek formalny wynikający z ustawy prawo zamówień publicznych, a dotyczący konieczności dokonania oszacowania przedmiotu zamówienia w ciągu 6 miesięcy przed dniem wszczęcia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Dlatego, zdaniem prokuratury, nie można było wskazać na przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków, skoro nie ujawniono, aby sporządzona na tamtym etapie wycena miała nierzetelny charakter. Prokuratura podkreśliła, że już w lutym 2018 roku powołany został zespół spośród radnych miejskich ds. przygotowania wariantów finansowania zadania budowy hali sportowej, a w marcu 2018 r. radni otrzymali również informację dotyczącą przygotowanego programu funkcjonalno-użytkowego.

- I choćby z tych względów w ocenie prokuratury, nie ulega wątpliwości, że radni mieli pełną możliwość zapoznania się z wariantami finansowania budowy hali oraz jej planowanym kosztem. Oznacza to, że wszystkie działania związane z tą inwestycją prowadzone były w sposób transparentny, jawny, zgodnie z obowiązującymi procedurami, a radni i opinia publiczna byli wyposażeni we wszystkie niezbędne i dostępne informacje, dokumenty, analizy. Wszystkie te kwestie były omawiane szczegółowo na spotkaniach informacyjnych, merytorycznych komisjach Rady Miejskiej – dodaje prezydent.

Zdaniem prokuratury, również w aspekcie rozstrzygnięcia przetargu nie można było zarzucić prezydentowi miasta przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków. W jej ocenie podejmowane przez prezydent działania także w tym zakresie były zgodne z prawem. Tym bardziej, że wobec podjętej jednogłośnie przez radnych uchwały - za którą głosował również radny Jakub Paduch - prezydent była uprawniona do kontynuowania procedury przetargowej w sprawie budowy hali widowisko-sportowej.

Należy podkreślić, że prokuratura umarzając to bardzo obszerne i drobiazgowe śledztwo dotyczące hali, umorzyła je we wszystkich pięciu wątkach podnoszonych w doniesieniu.

 

Ucierpiał wizerunek miasta

- Szkoda w tym wszystkim miasta. To przykre, że w toku kampanii wyborczej niektórzy są w stanie posuwać się do tak niegodziwych i cynicznych metod, oskarżając o to, co nie było udziałem ani mnie, ani moich współpracowników, ani też innych osób związanych z miejską inwestycją, jaką jest Arena Ostrów. Zamiast maksymalnie skupić się na pracy, staliśmy się częścią postępowania, składając obszerne wyjaśnienia i zeznania. Tłumacząc wszystko krok po kroku. Tak, jak było naprawdę. A wszystko to przez naciągane zarzuty, które stały się elementem walki politycznej. Za ten de facto stracony czas wielu osób, jaki było trzeba poświęcić na współpracę z organami ścigania, nie zapłaci dziś jednak radny Paduch ze swojej prywatnej kieszeni. Za to i za koszty śledztwa zapłacą niestety podatnicy - podsumowuje prezydent Ostrowa.

 

Podczas konferencji pytania dziennikarzy dotyczyły m.in. wizerunku miasta, który mógł ucierpieć poprzez niepoparty faktami donos.

- Trzeba pamiętać, że przed nami kolejne ważne inwestycje, w tym ta największa – budowa parku wodnego w ramach Ostrowskiego Ekspresu Inwestycyjnego. Nie powinno być tak, że można sformułować ciężki zarzut bez żadnych podstaw - może to skutkować blisko rocznym postępowaniem, składaniem zeznań i wyjaśnień przez wszystkich zainteresowanych. Wyobraźmy sobie zatem, jak potencjalni oferenci będą traktować inwestycje realizowane przez miasto. Bardzo mocno zastanowią się, czy wziąć udział w przetargu, skoro w konsekwencji przez rok mogą składać wyjaśnienia w prokuraturze. W tym aspekcie wizerunek miasta ucierpiał – stwierdziła Beata Klimek.

Na koniec spotkania prezydent Ostrowa podziękowała swoim współpracownikom zaangażowanym w realizację hali widowisko-sportowej.

- Dziękuję za profesjonalizm, rzetelność, a przede wszystkim za to, że wytrzymaliście tę presję i donosy ze strony opozycji. I że nie ugięliście się pod ciężarem fałszywych oskarżeń - mówi prezydent.

 

Radny komentuje

Do informacji przedstawionej przez prezydent Ostrowa odniósł się radny Jakub Paduch. A oto co m.in. napisał: ,,Przede wszystkim jestem zażenowany, że prezydent miasta w trudnej dla powiatu ostrowskiego sytuacji epidemicznej znalazła prawie godzinę, żeby powiedzieć o moim wniosku z 2018 r. do Urzędu Zamówień Publicznych i CBA o kontrolę przetargu na budowę ostrowskiej hali, który został potraktowany jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa (...) Dzisiejszą konferencję prasową odbieram więc jako nieudolną próbę wszczęcia jakiejś nagonki na mnie albo dyskredytacji mojej działalności radnego, którą będę w niezmienionej formie kontynuował (...).

 

 

 

Ryszard Binczak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe