Ostrów: Cosplay – kreatywna pasja

  • 29.06.2020, 18:26
  • Ryszard Binczak
Ostrów: Cosplay – kreatywna pasja
Rozmowa z Nikolą „Sokką” Skubiszewską – pasjonatką charakteryzacji i kostiumografii.

Cosplay to nietypowa, kostiumowa pasja, która polega na jak najbardziej szczegółowym odwzorowywaniu postaci z komiksów,  gier komputerowych, filmów, czy  seriali. O swoim hobby opowiedziała nam Nikola „Sokka” Skubiszewska – 20 letnia ostrowianka. 

Cosplay to artystyczne hobby, w ramach którego „cosplayerzy” – czyli jego pasjonaci – tworzą szczegółowe przebrania, aby upodobnić się do danej postaci fikcyjnej. Oprócz samego przebrania, istotną rolę  odgrywa też gra aktorska. 
Cosplayerów najczęściej można spotkać na zlotach fanów fantastyki, kultury azjatyckiej oraz podczas wydarzeń poświęconym konkretnie cosplayowi – często nazywanych „konwentami”. Zazwyczaj organizowane są tam specjalne konkursy, gdzie wybiera się najlepsze przebranie i występ sceniczny. 
Nikola „Sokka” Skubiszewska, 20 letnia Ostrowianka, już od 5 lat  tworzy niesamowite kostiumy i charakteryzacje. Bierze czynny udział w życiu społeczności cosplayerów i chętnie prezentuje swoje przebrania podczas konwentów, które odbywają się w całej Polsce. 

*W jaki sposób rozpoczęła się Twoja przygoda z cosplayem? 
- Zajmuję się cosplayem już od 5 lat, ale moje zainteresowanie nim sięga czasów dzieciństwa.   Podczas oglądania różnych kreskówek, czy bajek, kierowałam do siebie samej pytanie: ''Czy mogłabym, chociaż przez jeden dzień, być tą postacią?'' Szybko odnalazłam  odpowiedź – to, co mnie tak bardzo interesowało, nazywa się cosplayem.  

*Jaką rolę w Twoim życiu odgrywa ta pasja? 
- Cosplay to dla mnie nie tylko zabawa, hobby. To także  nauka, ciężka praca oraz codzienność w moim dorosłym życiu. To dla mnie czas który przepełniony jest ludźmi. Rozmowami pełnymi śmiechu i grą aktorską. W tym wszystkim są uczucia, niezapomniane chwile, łzy, pot oraz często towarzyszący stres. Zawsze powtarzać będę jedno: To niesamowite wspomnienia, które w wielu momentach powodują na mojej twarzy uśmiech szczęścia, albo łzy wzruszenia.

*W Polsce wiele osób nigdy nie miało styczności z cosplayem, według Twoich obserwacji, ta pasja zyskuje na popularności? 
- Z roku na rok widać coraz więcej cosplayerów. Dzisiaj na zwykłym pikniku u znajomych, potrafię wychwycić w rozmowie, że dana osoba jest cosplayerem, tak jak ja. Wtedy wydaje mi się, że świat jest naprawdę mały, ale przypominam sobie, że to hobby staje się coraz bardziej popularne w naszej ojczyźnie.

*Miłośnicy cosplayu spotykają się na tzw. konwentach, jak wyglądają takie wydarzenia? 
- Konwenty są bardzo różnorodne, niektóre  gromadzą kilkaset uczestników, a największe w Polsce  nawet kilkadziesiąt tysięcy.  Zazwyczaj są to festiwale fantastyki, gdzie każdy miłośnik literatury, filmów, czy gier może znaleźć coś dla siebie. Odbywają się tam liczne konkursy, prezentacje, warsztaty… Artyści z niemal każdej dziedziny, nie tylko cosplayu, mogą zaprezentować swoją sztukę. 
*Atmosfera podczas takich wydarzeń jest niesamowita. Czasem można się tam poczuć jak „celebryta”.
- Podczas mojej paroletniej aktywności, wiele osób mogło mnie poznać i porozmawiać ze mną, dzięki temu często wychwytuję swoje ''cosplayowe imię'' na zjazdach naszego fandomu, z ust obcych mi ludzi. Bardzo motywującym jest usłyszeć, że ktoś mnie podziwia, a co dopiero, że bardzo chciał mnie poznać. Nieraz nie wiem jak się zachować,  gdy słyszę, że jestem dla kogoś wzorem do naśladowania. Takie ''przypadkowe'' spotkania utwierdzają mnie w przekonaniu, że tworzę stroje nie tylko dla siebie, ale i dla tych, uważających moją pracę za inspirację. Szczęście spotykanych przeze mnie ludzi, to moje szczęście.

*A jak wygląda proces tworzenia kostiumów?  
 - Każdy strój jest inny, niektóre tworzy się w kilka dni, inne przez kilka miesięcy. Niestety, ale cosplay to bardzo kosztowne zajęcie. Materiały potrzebne do stworzenia kostiumu bywają drogie, albo trudno dostępne. Niektóre stroje można uszyć z pomocą maszyny krawieckiej, są też stroje „kraftowe”, których przygotowanie jest dużo bardziej czasochłonne. Do ich tworzenia wykorzystuje się m.in. specjalną piankę. 
Wyznaję zasadę, że każdy strój trzeba wykonać z dużą precyzją i dbałością o każdy detal. Tak aby dobrze się prezentował, ale też po to, żeby później móc go sprzedać.
W swojej karierze cosplayera, wykonałam ponad 40 kostiumów różnych postaci. Jestem szczęśliwa ze swojej pasji, która w wielu momentach jest też moją pracą. Taka aktywność bardzo otworzyła moje spojrzenie na różnych ludzi i pomogła mi w lepszym zrozumieniu drugiego człowieka.

Rozmawiała: Wiktoria Kohnke
Fot.: The Puddins

Ryszard Binczak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe