Powiat Ostrowski: Gmina postawi ogrodzenie i monitoring

  • 29.05.2020, 08:28
  • Ryszard Binczak
Powiat Ostrowski: Gmina postawi ogrodzenie i monitoring
Gmina Ostrów Wielkopolski będzie od dzisiaj, piątek 29 maja, zabezpieczać naczepę z ok. 150. beczkami z nieznaną substancją, która została porzucona na parkingu w miejscowości Szczury. Nadal trwają badania mające na celu ustalenie, co znajduje się w beczkach. Od tego zależy na kim będzie spoczywać obowiązek poniesienia wysokich kosztów ich utylizacji.

W czwartek w urzędzie Gminy Ostrów Wielkopolski doszło do spotkania Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, powołanego przez wójta Piotra Kuroszczyka. Podczas spotkania ustalono, że gmina przejmie od policji dozór nad porzuconą naczepą, której dotąd pilnowali funkcjonariusze policji.
Od dzisiaj te czynności przejmie gmina. W tym celu Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych postawi specjalne ogrodzenie terenu, na którym stoi naczepa. Ponadto, w tym miejscu zostanie zamontowana kamera monitoringu, który 24 h/dobę będzie kontrolowała okolicę.
- Postanowiłem, że po ostatecznym rozstrzygnięciu kwestii utylizacji kłopotliwego ładunku naczepy kamera monitoringu pozostanie w rejonie kościoła w Szczurach. To piękny, zabytkowy obiekt i dodatkowy monitoring jego otoczenia z pewnością się przyda – mówi wójt Piotr Kuroszczyk.    
Przypomnijmy, że naczepę stojącą samotnie na małym parkingu przy krajowej „jedenastce” zauważono we wtorek rano. Jak się okazało, wewnątrz było ok. 150 200-litrowych beczek z nieznaną zawartością. Szybko okazało się, że tablice rejestracyjne zostały skradzione, a tabliczki znamionowe naczepy zostały odpiłowane. W tej sytuacji zaszło uzasadnione podejrzenie, że ktoś mógł celowo porzucić beczki z nieznaną substancją.  
Gmina Ostrów Wielkopolski, na terenie której doszło do zdarzenia, wszczęła postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Na miejsce wezwano stosowne służby. Funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej pobrali do analizy próbki substancji.
Właścicielem parkingu (jak i drogi S 11) jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Okazuje się jednak, że w podobnej sytuacji w gminie Tarnowo Podgórne sprzed kilku miesięcy GDDKiA odwołała się od decyzji gminy. Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło, że to jednak gmina musi zająć się utylizacją podrzuconej substancji. A to oznacza duże koszty.
- Bierzemy pod uwagę dwa scenariusze. Jeżeli to będą odpady niebezpieczne dla zdrowia i życia, to część kosztów będzie musiała ponieść gmina, a jeżeli nie, to będzie się musiała tym zająć GDDKiA na swój koszt – przekonuje wójt Kuroszczyk.
Obecnie gmina czeka na wyniki specjalistycznych badań podrzuconej w beczkach substancji.
- Na razie nie mamy formalnej informacji na temat pochodzenia odpadów. Nieoficjalnie podejrzewamy, że mogą to być jakieś odpady na przykład z lakierni proszkowej lub innej podobnej działalności – dodaje zastępca wójta, Antoni Hadryś.
Gmina czeka więc na oficjalne wyniki badań. Od ich wyniku uzależnione są dalsze kroki w tej sprawie.    JW
Fot. UG Ostrów

 

Ryszard Binczak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe