Aglomeracja: O krotoszyńskiej walucie

  • 04.01.2020, 07:26 (aktualizacja 07.01.2020, 14:09)
  • Ryszard Binczak
Aglomeracja: O krotoszyńskiej walucie
W Muzeum Regionalnym w Krotoszynie odbyła się promocja książki pt. „Pieniądz zastępczy Krotoszyna i powiatu krotoszyńskiego 1914 -1945”, której jest autorem jest Jerzy Ziółkowski.

* Proszę opisać w kilku zdaniach, jak wyglądała wspomniana promocja.

Uroczystość była bardzo udana. Spotkanie prowadziła Ewa Bukowska, dyrektor Biblioteki publicznej w Krotoszynie. Wśród zaproszonych gości, którzy zaszczycili moją uroczystość, byli : minister Andrzej Dera, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, burmistrz Krotoszyna Franciszek Marszałek i przedstawiciel Starostwa Powiatowego naczelnik Przemysław Wójcik, od których otrzymałem podziękowania i gratulacje, za które pragnę serdecznie podziękować.

Głos zabrał również dr Maciej Kowalczyk, który w trafny sposób opisał moje czteroletnie wysiłki włożone w przygotowanie tej książki. Obecni byli również: burmistrz Zdun Tomasz Chudy, dyrektor muzeum Piotr Mikołajczyk oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych. Bardzo ucieszyła mnie obecność moich kolegów numizmatyków, którzy przybyli z różnych stron Polski, pokonując niekiedy i kilkaset kilometrów. Bardzo gorąco pragnę im za to podziękować. Dziękuję całej mojej rodzinie i moim przyjaciołom, którzy również stawili się w komplecie. Wszystkim uczestnikom, a było ponad 100 osób, jeszcze raz bardzo dziękuję za przybycie. Po części oficjalnej zaprosiłem moich gości na poczęstunek, w trakcie którego odbywała się dalsza wymiana zdań na temat wydanej książki.

 

* Czy mógłby Pan powiedzieć coś więcej o swojej książce?

Tematyką książki są pieniądze zastępcze, które funkcjonowały w Krotoszynie w czasie I wojny światowej, zarówno w postaci bonów, jak i monet. Ukazany jest w niej również pieniądz emitowany przez stacjonujący w Krotoszynie 56. Pułk Piechoty Wielkopolskiej, jak również pieniądz, który ukazał się w tym mieście w 1917 i w 1945 roku. Książka ukazuje się w setną rocznicę odzyskania przez Krotoszyn niepodległości, a wydarzenie to miało miejsce 1 stycznia 1919 r., a zatem zima w 1919 roku była najpiękniejszą wiosną, tak długo wyczekiwaną przez wiele pokoleń Polaków.

 

* A dlaczego wybrał Pan sobie Krotoszyn?

Ponieważ jest to moje rodzinne miasto. Urodziłem się w nim w 1951 roku. Tutaj ukończyłem szkołę podstawową i średnią. Mieszkałem więc w Krotoszynie 18 lat. Pragnę tą książką dołożyć małą cegiełkę do historii tego miasta, przedstawiając tematykę, którą należy ocalić od zapomnienia.

 

* A co sprowadziło Pana do Ostrowa Wielkopolskiego?

Razem z żoną ukończyliśmy w 1975 r. Akademię Wychowania Fizycznego w Poznaniu, na kierunku rehabilitacja ruchowa i właśnie w tym roku rozpoczęliśmy pracę w ZOZ w Ostrowie Wielkopolskim, w Zakładzie Rehabilitacji Leczniczej. W 2001 roku otworzyliśmy swoją prywatną Przychodnię Rehabilitacyjną „Terapia” , w której pracujemy do dzisiaj.

 

* Od kiedy interesuje się Pan numizmatyką?

Moja przygoda z numizmatyką rozpoczęła się 40 lat temu. Początkowo zbierałem monety 10-złotowe z PRL-u, a następnie banknoty z tego samego okresu, a więc przeszedłem takie kolekcjonerskie abecadło. Popełniałem również wszystkie błędy, które cechują niedoświadczonego numizmatyka. Polegały one na czyszczeniu monet, bowiem wydawało mi się, że ładna moneta powinna się świecić. Dopiero później dowiedziałem się, że w ten sposób monetę niszczymy, ponieważ tworzą się na niej rysy, jak i usuwamy z niej patynę, która dodaje uroku i podwyższa jej wartość.

 

* Proszę powiedzieć, od kiedy zaczął się Pan interesować pieniądzem zastępczym?

Na pieniądz zastępczy trafiłem dość późno. Zaciekawiły mnie monety, na których widniały nazwy miejscowości w języku niemieckim, takie jak: Ostrowo, Krotoschin, Koschmin. Następnie natrafiłem na pieniądz zastępczy papierowy (bony), na którym widnieją również nazwy miejscowości i wtedy postanowiłem bliżej zainteresować się tym rodzajem pieniądza. Pieniądz zastępczy był emitowany nie tylko przez miasta, ale i przez wystawców wojskowych, przez majątki, jako pieniądz dominialny, przez huty i inne instytucje. Pieniądz ten spotykamy również w obozach jenieckich I i II wojny światowej oraz w gettach.

 

 

* A co skłoniła Pana do napisania książki?

Moim podstawowym celem było przybliżeni mało znanej tematyki i ukazanie pieniędzy, które nie przedstawiają dużej wartości materialnej, ale ich wartość historyczna jest nie do przecenienia, ponieważ są świadectwem trudnych czasów, które przyniosły wielkie zmiany na mapie Europy i świata. Papierowy pieniądz zastępczy ukazał się od pierwszych dni wojny na terenie Niemiec, co wpisuje się również w historię wielu miast, takich jak: Krotoszyn czy Ostrów Wielkopolski, które leżały wówczas w granicach zaboru pruskiego. Na rynku kolekcjonerskim pieniądz zastępczy z Krotoszyna pojawia się dość rzadko. Bony wykonane są z dość słabego papieru, a monety wykonane są z cynku i z żelaza, a więc metali mało odpornych na warunki atmosferyczne. To wszystko sprawia, że niektóre egzemplarze zachowały się już tylko w pojedynczych sztukach. Ponadto przedstawiłem w tej książce swoje przemyślenia dotyczące genezy tego pieniądza, odbiegające od ogólnie przyjętej teorii zamieszczanej w tym temacie w literaturze.

 

* Czy może Pan ten wątek przybliżyć?

Dotychczasowa literatura fachowa jest zgodna, że przyczyną ukazania się na rynku papierowego pieniądza zastępczego w 1914 r, był brak drobnej monety, która wskutek tezauryzacji zniknęła z rynku, co utrudniało transakcje handlowe. W to miejsce ukazały się bony, które zostały wyemitowane przez władze lokalne i inne instytucje terenowe. Wydaje się więc pewne, że władze Rzeszy jeszcze przed wojną władze musiały wyrazić jakieś ciche przyzwolenie, że będzie tylko tolerowało tego rodzaju działalność, bowiem wydawanie tych bonów przez inne podmioty bez takiej wiedzy w czasie wojny byłoby wysoce ryzykowne. Państwo nie mogło sobie pozwolić na to, aby ktoś ingerował w finanse, bowiem bicie pieniądza jest prerogatywą państwa i świadczy o jego sile. Władze Rzeszy do końca wojny nie usankcjonowały tego pieniądza prawnie, wobec czego powinien on być natychmiast po ukazaniu zdelegalizowany, a winni tego rodzaju działalności powinni zostać ukarani, lecz nic takiego nie nastąpiło.

Uważam więc, że państwo ingerowało, a prawdopodobnie było i pomysłodawcą wypuszczenia tego pieniądza do obiegu. Moim zdaniem geneza tego pieniądza jest inna, a bony ukazały się na rynku od pierwszego dnia wojny, nie z powodu braku drobnej monety, ponieważ takowa była przez cały czas bita przez mennice państwowe, ale w związku z ochroną jej przed przejęciem przez wojska rosyjskie na terenie Prus Wschodnich i Wielkopolski. Tereny te były zagrożone uderzeniem wojsk rosyjskich, a zatem srebrny bilon miał zostać w takim przypadku wycofany, a w to miejsce miały być wprowadzone bony, które nie miały żadnej wartości. Z końcem 1914 roku, kiedy to zagrożenie minęło, bony zostały z obiegu wycofane. Odnajdują się już dowody potwierdzające tak postawioną przeze mnie tezę.

 

* Jak długo pisał Pan tą książkę?

Pisanie zajęło mi 4 lata, ponieważ podszedłem do tego tematu kompleksowo i chciałem ukazać w tej książce wszystkie rodzaje pieniądza zastępczego, które ukazały się w Krotoszynie. Kwerenda była bardzo uciążliwa, ponieważ niektóre egzemplarze występują już tylko w pojedynczych sztukach i są rozrzucone po całej Polsce.

Postanowiłem również w książce zamieścić informacje pochodzące ze źródeł archiwalnych, a odszukanie tych informacji wymagało dużo pracy i czasu. Pomoc w poszukiwaniu i tłumaczeniu tych materiałów z języka niemieckiego na język polski uzyskałem od dr. Macieja Kowalczyka, za co bardzo dziękuję. Dzięki odnalezionym materiałom archiwalnym mogłem zamieścić w książce informacje, które nie były nigdy publikowane w fachowej literaturze. Ponadto każdy zamieszczony egzemplarz poszczególnych rodzajów pieniądza zastępczego oraz ich odmian, jest szczegółowo opisany, co również zajęło dużo czasu.

 

* Czy zamierza Pan wydać jeszcze jakąś książkę?

Owszem, zgromadziłem już materiały i w przyszłym roku przystępuję do pisania książki pt. „Pieniądz zastępczy miasta Koźmina”. Interesuje mnie również pieniądz obozowy obozów jenieckich I wojny światowej, ale wymaga on dość uciążliwej kwerendy.

 

 

 

 

Ryszard Binczak

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe