Piłka ręczna: Nadrobili po przerwie. Stal poległa w Arenie

  • 10.12.2019, 07:54
  • Ryszard Binczak
Piłka ręczna: Nadrobili po przerwie. Stal poległa w Arenie
Choć wynik meczu po pierwszej połowie zupełnie na to nie wskazywał, piłkarze ręczni Energi MKS Kalisz wygrali ostatecznie sobotni pojedynek ze Stalą Mielec 26:20. To ich dziewiąte zwycięstwo w tym sezonie PGNiG Superligi.

Scenariusz tego meczu zdecydowanie odbiegał od tych, do jakich przyzwyczaili swoich kibiców kaliscy szczypiorniści. Spisujący się zazwyczaj bardzo dobrze w pierwszej połowie, tym razem podopieczni Patrika Liljestranda sprawiali wrażenie jakby zostali w szatni. Tymczasem goście dość szybko odskoczyli na trzy oczka i konsekwentnie brnęli do przodu. Twarda obrona Stali wydawała się nie do przejścia, w dodatku na 40% skuteczności bronił Goran Andjelić. Gospodarze przebudzili się dopiero w 12. minucie. Po faulu na Marku Szperze „siódemkę” wykorzystał Paweł Gąsiorek odnotowując pierwsze w tym spotkaniu trafienie dla swojego zespołu. Odrabianie strat szło jednak kaliszanom bardzo mozolnie.
W 17. minucie mielczanie prowadzili już pięcioma bramkami (7:2). Wprawdzie chwilę później, gdy piłkę w bramce Stali ulokował Dzianis Krytski, MKS-owi udało się złapać kontakt z rywalem, ale nie trwało to długo. W 26. minucie strata ponownie urosła do czterech oczek i z takim też obciążeniem
kończyli miejscowi pierwszą część meczu (8:12).

Nie tak, zarówno zespół jak i kibice, wyobrażali sobie początek spotkania z bądź co bądź ostatnią ekipą w superligowej tabeli. Konieczny był wstrząs, i to zdecydowany, bo ambicja kaliszan na półmetku pojedynku została mocno podrażniona. I tak też się stało. W drugą połowę weszli znacznie lepiej. Lotów nie obniżał Łukasz Zakreta, a i skuteczność w polu znacznie się poprawiła. W efekcie po pięciu minutach i trafieniu Pawła Gąsiorka – najskuteczniejszego tego dnia w szeregach MKS-u - gospodarze tracili do Stali ponownie tylko jednego gola (11:12), a po chwili do remisu (13:13) doprowadził Krzysztof Misiejuk.
W newralgicznych momentach nieocenione okazało się też doświadczenie Marka Szpery. W 43. minucie, po jego przechwycie i szybkiej kontrze, gospodarze odjechali mielczanom na cztery bramki (18:14). Niestety kolejne dwuminutowe wykluczenia, przeszkodziły kaliszanom w podwyższeniu prowadzenia, ale najważniejsze, że do końca zachowali chłodne głowy studząc apetyt przyjezdnych na sprawienie niespodzianki i dokładając jeszcze dwa trafienia. Wygraną 26:20 ustalił Paweł Gąsiorek.

Sobotnia wygrana była dla kaliszan dziewiątą w tym sezonie. Dzięki niej i porażce Gwardii Opole, wskoczyli na piąte miejsce w tabeli PGNiG Superligi. W tym roku rozegrają jeszcze dwa pojedynki. W środę, 11 grudnia, zmierzą się na wyjeździe z Pogonią Szczecin, a już w piątek podejmą we własnej hali ekipę Górnika Zabrze.

www.kalisz.pl , fot. Energa MKS Kalisz

15. seria PGNiG Superligi mężczyzn, 07.12.2019 r., hala Kalisz Arena

Energa MKS Kalisz – SPR Stal Mielec 26:20 (8:12)

Kary: Energa MKS - 14. min. Czerwona kartka: Krzysztof Misiejuk (60. min, gradacja kar). Stal - 4. min. Rzuty karne - Energa MKS 2/3, Stal 4/4.

Energa MKS: Zakreta, Krekora, Liljestrand – Gąsiorek 7, Kamyszek 5, Szpera 5, M. Pilitowski 3, Drej 2, Krytski 2, Misiejuk 2, Bożek, Galewski, Klopsteg.
Stal: Andelić, Wiśniewski – Valyntsau 8, Kornecki 4, Janyst 3, Krępa 2, Wojdak 2, Krupa 1, Chodara, Grzegorek, Jędrzejewski, Olszewski.

 

 

 

Ryszard Binczak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe