×

Aglomeracja: Z kulturą do Senatu

  • 09.10.2019, 13:35 (aktualizacja 10.10.2019, 14:47)
  • Ryszard Binczak
Aglomeracja: Z kulturą do Senatu
Potrzebny jest Senat bardziej obywatelski i samorządowy niż partyjny i upolityczniony. Kandyduję, bo chcę polityki z kulturą. Porozumienie zawsze jest możliwe… Wystarczy politykę konfrontacji zastąpić kulturą dialogu – podkreśla Ewa Matecka, samorządowa i bezpartyjna kandydatka do Senatu z list Koalicji Obywatelskiej.

Kandyduje Pani do Senatu z list Koalicji Obywatelskiej, ale jako samorządowiec, kandydatka obywatelska i bezpartyjna. Co skłoniło Panią, by po zakończeniu pracy jako wiceprezydent Ostrowa Wielkopolskiego wystartować do Senatu?

 

Takie decyzje nigdy nie są proste i podejmowane pod wpływem pojedynczego impulsu. To efekt wielu spotkań, rozmów i przemyśleń, które ostatecznie doprowadziły do konkluzji, że warto moje ponad 30-letnie doświadczenie pracy w samorządzie wykorzystać również w szerszym wymiarze. Charakterystyczne wyróżniki aktywności samorządowej, takie jak konieczność współpracy, potrzeba dialogu, porozumienia oraz organiczna praca, za którą bierze się pełną odpowiedzialność to elementy, których dziś w polityce na szczeblu ogólnokrajowym wyraźnie brakuje. Co jednak najważniejsze, nie jestem w tym myśleniu osamotniona, jako że udało mi się uzyskać szerokie wsparcie licznych różnych środowisk, z którymi już wcześniej efektywnie współpracowałam jako wiceprezydent miasta. Takie poparcie zadeklarowały na dziś nie tylko Koalicja Obywatelska, ale również Lewica i PSL-Koalicja Polska z wieloletnim samorządowcem i europosłem Andrzejem Grzybem na czele. Szczególnie cenię sobie również zdecydowane wsparcie ze strony mojego naturalnego, samorządowego środowiska, otrzymałam je m.in. od Prezydent Ostrowa Wielkopolskiego, Beaty Klimek, Przewodniczącego Rady Miejskiej, Jarosława Lisieckiego, byłego prezydenta miasta, obecnie radnego Radosława Torzyńskiego oraz od Klubu Samorządny Powiat ze Starostą Ostrowskim, Pawłem Rajskim na czele. Cenne są także liczne głosy wsparcia i przejawy życzliwości ze strony wielu burmistrzów i wójtów z terenu powiatu ostrowskiego, krotoszyńskiego, kępińskiego i ostrzeszowskiego. To wszystko pokazuje, że decyzja o przystąpieniu do wyborczej rywalizacji miała sens i była społecznie oczekiwana.

 

Angażuje się Pani w życie publiczne i działalność społeczną od ponad 30 lat, szczególnie w samorządzie i kulturze. Jakie doświadczenia z tej aktywności chce wnieść Pani do polskiego Senatu?

Przede wszystkim doświadczenie współpracy ponad bieżącymi podziałami politycznymi, a także wytrwałość i skuteczność w dążeniu do szerokiego porozumienia wielu środowisk. Niezbędna jest oczywiście kultura dialogu oraz koncentrowanie się w działalności na rozwiązywaniu konkretnych spraw mieszkańców i obywateli. Samorząd uczy systematycznej, merytorycznej pracy i realnej odpowiedzialności, z której wyborcy rozliczają nas na bieżąco. Polski Senat – samorządowy i obywatelski - powinien być izbą rzeczywistej wspólnej refleksji i głosem rozsądku wśród politycznych sporów, polem spokojnego stanowienia prawa, a nie partyjną przybudówką czy „legislacyjnym pendolino”.

 

Przed ponad 4 lata pełniła Pani funkcję Wiceprezydenta Ostrowa ds. społecznych, edukacji, sportu i kultury. To okres dynamicznego rozwoju polityki społecznej w Ostrowie. Czy zrealizowane z Pani udziałem osiągnięcia samorządowe w tych dziedzinach warto przenieść na poziom ogólnokrajowy?

Działając we współpracy z Panią Prezydent Beatą Klimek skutecznie realizowałam ważne i często pionierskie programy społeczne takie jak: bezpłatne przedszkola, pierwsze szkolne gabinety stomatologiczne czy miejskie becikowe, które pojawiło się jeszcze przed ogólnokrajowym 500+. Wdrażałam również ważne inicjatywy dla seniorów jak stworzenie Domu Senior-Wigor, Klubu Seniora, wprowadzenie Ostrowskiej Karty Seniora czy programu teleopieki dla osób starszych. W swojej pracy na stanowisku wiceprezydenta stawiałam również na rozwój społeczeństwa obywatelskiego i partycypacji społecznej. Z powodzeniem wprowadzałam Budżet Obywatelski w Ostrowie Wielkopolskim i rozwijałam mechanizm Inicjatywy Lokalnej. Wszystkie te rozwiązania czas pozytywnie zweryfikował, co pozwala sądzić, że samorząd jest znakomitym laboratorium tego rodzaju inicjatyw, które jako sprawdzone warto przeszczepiać na poziom ogólnokrajowy.

 

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji rządu PiS-u w mijającej kadencji była reforma polskiej edukacji. Jak z samorządowego i lokalnego doświadczenia ocenia Pani tę reformę oświaty?

Na ocenę pedagogicznych skutków reformy przyjdzie czas za kilka lat, kiedy podwójny rocznik opuści mury szkół średnich, natomiast na pewno została źle przygotowana i wprowadzona z niepotrzebnym pośpiechem, bez uwzględnienia głosu samorządów, nauczycieli i rodziców. Niewątpliwie tak przeprowadzona reforma doprowadziła do dużego chaosu organizacyjnego, a przy tym generowała olbrzymie koszty dla samorządów, czyli de facto obciążała wszystkich podatników. Dużym problemem, który pogłębił się w ostatnich czterech latach, jest niedofinansowanie oświaty i niedostateczna wielkość subwencji oświatowej. Rozmawiając z wieloma mieszkańcami w trakcie kampanii wyborczej na temat edukacji, wielokrotnie słyszałam, że wyrażali oni zdumienie, iż mój konkurent – pan Łukasz Mikołajczyk, który przecież wywodzi się ze środowiska oświatowego i zna oświatę od wewnątrz, bezrefleksyjnie głosował w Senacie za likwidacją gimnazjów, za chaotyczną i pośpiesznie wprowadzaną reformą oświaty. Lokalne środowiska oświatowe bardzo źle przyjęły fakt, że nie stanął on stanowczo po stronie nauczycieli ani podczas sporu o kształt reformy oświaty ani podczas tegorocznego strajku. Osobiście z dużym smutkiem i rozczarowaniem przyjęłam taką postawą dotychczasowego przedstawiciela naszego regionu w Senacie.

 

Dużym problemem w Polsce jest sytuacja służby zdrowia. Jak Pani ocenia sytuację w tej ważnej dla wszystkich ludzi dziedzinie?

Niestety fakty nie są budujące, ponieważ nie działa cały system. Kolejki do lekarzy specjalistów w tej kadencji wydłużyły się, a partia rządząca nie znalazła sposobu na oczekiwane od lat uzdrowienie polskiej służby zdrowia. Podobnie jak wiele osób w Polsce, osobiście doświadczyłam jak bardzo propagandowe hasła różnią się od szpitalnej rzeczywistości. Problem służby zdrowia w nowej kadencji będzie ogromnym wyzwaniem, zwłaszcza że zapaść w tej dziedzinie doprowadziła do sytuacji, że różnica między liczbą zgonów i urodzeń wzrosła gwałtownie w ostatnich dwóch latach, a średnia długość życia Polaków uległa zmniejszeniu, w przeciwieństwie do zdecydowanej większości krajów europejskich. Zdrowie w dłuższej perspektywie to także profilaktyka związana z jakością powietrza i ochroną środowiska naturalnego.

 

Wśród głównych punktów przygotowanego przez Panią programu wyborczego jest wspieranie inwestycji dla młodych i lokalnej przedsiębiorczości. Jakie znaczenie w tym obszarze mają działania krajowe na szczeblu parlamentu?

Przedsiębiorczość ma ogromne znaczenie dla rozwoju naszego kraju i regionu. Siłą południowej Wielkopolski, z której mam przyjemność kandydować do Senatu, są właśnie lokalni przedsiębiorcy. Często twierdzą nawet, że nie oczekują szczególnej pomocy od państwa, a jedynie tego, by nie utrudniano im pracy i nie zamykano możliwości rozwojowych. Trzeba to cenić i wzmacniać lokalnych przedsiębiorców, ale nie narzuconym odgórnie wzrostem kosztów pracy, lecz tworzeniem warunków do mądrego rozwoju, również ekonomicznego. Swoją drogą, wielu przedsiębiorców pyta ze zdziwieniem, czemu służyć mają ostatnie decyzje związane z chociażby ze składkami na ZUS lub przerzuceniem na przedsiębiorców obowiązku realizowania ustalonej odgórnie płacy minimalnej. Zgodnie podkreślają, że grozi to przejściem wielu przedsiębiorców do szarej strefy, a za coś takiego zapłacimy wszyscy.

 

Wybory do Senatu to specyficzna rywalizacja. Duży okręg jednomandatowy, składający się z czterech powiatów: ostrowskiego, krotoszyńskiego, kępińskiego i ostrzeszowskiego oraz tylko dwóch kandydatów: Pani oraz reprezentujący PiS Łukasz Mikołajczyk. Czy to również personalna rywalizacja?

Wybory do Senatu to w tym roku i obecnej rzeczywistości szczególnie ważne wybory. Senat może stać się obywatelską i samorządową przeciwwagą dla innych obszarów władzy zdominowanych przez partię rządzącą. Taka równowaga zawsze jest lepsza dla demokracji. Natomiast sam fakt rywalizacji dwóch kandydatów sprzyja jasnemu i czytelnemu wyborowi dla obywateli. Wielu wyborców, z którymi rozmawiam, ze zdziwieniem komentuje, że pan Łukasz Mikołajczyk obecnie tak dużo mówi o chęci kontynuowania pracy w Senacie. Tymczasem ludzie pamiętają, że jeszcze niecały rok temu, zamierzał porzucić Senat, startując w wyborach na prezydenta Ostrowa, które ostateczne przegrał. Można odnieść wrażenie, że to rzeczywiście mało czytelne dla wyborców. Nie jest to jednak żadna osobista rywalizacja, lecz prezentacja dwóch wizji rozwoju Polski, a wyborcy ostatecznie zdecydują, która jest dla nich lepsza i bardziej wiarygodna.

 

Jak będzie wyglądać Pani działalność, gdy 13 października okaże się, że nasz region reprezentuje Senator Ewa Matecka?

Podobnie jak od ponad 30 lat. Rzetelność, życzliwość i skuteczność muszą być motorem wszelkich działań. Wyzwania, które podejmuję staram się realizować z pełnym zaangażowaniem skutecznie, zachowując jednocześnie życzliwość dla ludzi, z którymi i dla których przyjdzie mi pracować. 13 października to wyborcy zdecydują, kto ma ich reprezentować w Senacie i jakiego Senatu oczekują w naszym kraju. Później jednak przyjdzie czas na wspólną pracę z każdym, kto wykazuje wolę współdziałania, bo wierzę, że porozumienie zawsze jest możliwe, o ile dobro tych, którzy nas wybrali, a nie polityczne kalkulacje, stają się istotą naszej pracy.

 

Ryszard Binczak

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe