×

Powiat Ostrowski: Spotkanie z pszczelarzem z Przygodzic

  • 01.10.2019, 14:51 (aktualizacja 06.10.2019, 21:28)
  • Ryszard Binczak
Powiat Ostrowski: Spotkanie z pszczelarzem z Przygodzic
Pszczoły powszechnie kojarzone są z miodem, jednak w przyrodzie ich rola nie opiera się na produkcji miodu dla człowieka. By przybliżyć czytelnikom jak ważne są pszczoły, odwiedziłam Przygodzice, gdzie Krzysztof - niezwykły pasjonat pszczelarstwa - opowiedział mi o swoim hobby.

Już przed spotkaniem  mogłam podziwiać pierwsze ule - jeden z nich stoi zaledwie  2 metry od drzwi wejściowych. Łącznie wokół domu Krzysztofa, w którym mieszka z rodziną,  znajduje się 19 uli. 
-Co na to sąsiedzi? - spytałam.
-Skarżą się, że jeszcze nie zostali nigdy ukąszeni, a lata wokół nich  nawet milion pszczół - śmiał się pszczelarz. 
-Czyli pszczoły żyją w zgodzie z ludźmi? 
-Tak, o to właśnie chodzi, żeby ludzi  oswajać z tym, że pszczoły są sprzymierzeńcami. Nie atakują bez przyczyny, jeśli już żądlą to tylko w obronie własnej. A skoro pszczoły nie żądlą na wsi,  to nie żądliłyby też w miastach, gdzie ich hodowla  również jest możliwa. 
Rzeczywiście, podczas  wizyty w Przygodzicach robiłam zdjęcia uli z odległości 20 centymetrów, wokół mnie latały dziesiątki pszczół, jednak żadna nie wykazała zainteresowania by mnie użądlić. 
    Krzysztof zajmuje się swoim hobby od 2017 roku, zaczynał mając zaledwie 2 ule, a obecnie ma ich prawie 30. Dużą część z nich zaprojektował i zbudował samodzielnie.  Jest to wyjątkowo czasochłonne zajęcie, a projekt zmieniał się na bieżąco, podczas  budowy. Kolejna kwestia to materiały, hobbysta do budowy jednego ula potrzebuje kilka rodzajów drewna. Czy pszczelarstwo na co dzień jest tak czasochłonne?
-Dla mnie pszczoły są pasją, dlatego ciężko mi porównać mój czas, do czasu pracy, który poświęcają pszczelarze trzymający pszczoły dla miodu, pozyskiwanego na sprzedaż.  Moje zainteresowanie pszczołami polega na obserwowaniu ich życia i zachowań. 
-Czyli nie produkujesz miodu, by go sprzedawać? - dopytywałam.
-Zabieram tylko tyle miodu, by posmakować. Mieć dla rodziny i na poczęstunek dla sąsiadów i znajomych. Pszczoły wytwarzają miód, by przetrwać zimę, nie są stworzone  do produkcji miodu tylko dla człowieka.  Pomimo, że je ciągle okradamy, i tak wybaczają nam to i cierpliwie  odbudowują to, co im zabrano. Mają wielką siłę przetrwania. Moim zdaniem najważniejsze jest, żebyśmy nie patrzyli ciągle na to ile pszczoły mogą dać nam miodu, ale żebyśmy zauważyli ile dają nam pożywienia w innej postaci, zapylając rośliny. 
Jeden z uli autorstwa Krzysztofa Jest oszklony  z czterech stron, co umożliwia obserwację życia pszczół wewnątrz ula.
-To dla mnie pierwszy krok, by w niedalekiej przyszłości  udostępnić wszystkim ludziom życie pszczół. Chciałbym przez cały czas nagrywać je kamerami skierowanymi na ul, by móc je obserwować i udostępniać obraz online, na żywo. Ul powinno się traktować jak dom pszczół, a nie jak halę produkcyjną. Każdy dom jest inny, dlatego należy go indywidualnie traktować.
 Pszczelarz pracuje też nad projektem ula z naturalnych surowców, który chciałby rozpowszechnić wśród innych pasjonatów, by pszczoły mogły choć trochę zbliżyć się do naturalnych warunków. Naturalne surowce wspomagałyby walkę z inwazjami grzybowymi i warrozą, z którą borykają się wszyscy pszczelarze.
Co ciekawe, Krzysztof w swojej pasiecie nie stosuje żadnej chemii! Nawet do zwalczania warrozy - szkodliwych dla pszczół pasożytów, nie stosuje środków chemicznych, tylko wpuszcza do ula inne roztocze, które zwalcza warrozę, lecz żyje w zgodzie z pszczołami. Uważa, że nowoczesne zabiegi stosowane w pszczelarstwie nie są do końca dobre. 
-Pszczoły same z naturą sobie świetnie radzą. Nie proszą o technikę, tylko o zdrowe i czyste środowisko do życia.  Środki chemiczne, powszechnie stosowane w pszczelarstwie, mogą być szkodliwe i dla pszczół i dla ludzi, dodatkowo nie zawsze działają, nie sprawdzają się jako antidotum. Nie powinniśmy eksperymentować ze środkami, powinniśmy im pomagać, a nie je zmieniać. 
Niestety w rolnictwie wciąż stosowane są toksyczne środki ochrony roślin, które mogą spowodować zatrucie u pszczoły i narażają całą jej rodzinę na wyginięcie. Problemem nie są środki chemiczne same w sobie, lecz błędy popełniane przez wykonawców zabiegów, rolników - niedostateczne przygotowanie zawodowe lub brak świadomości i wiedzy. Rolnikom szczególnie powinno zależeć na pszczołach, Według danych Zakładu Pszczelarstwa w Puławach, około 1/3 produkcji roślinnej w rolnictwie wytwarzana jest dzięki zapyleniu przez owady. Coroczne korzyści z samego zapylania rzepaku w Polsce szacowane są na około 600-700 mln zł, natomiast dla upraw sadowniczych wynoszą powyżej 3 mld złotych.
Podczas spotkania Krzysztof podarował mi słoik miodu ze swojej pasieki i muszę przyznać, że jego walory smakowe znacząco różnią się od miodów z marketów. Miód prosto od pszczelarza jest wyśmienity, ale przede wszystkim ma liczne wartości odżywcze i prozdrowotne, chociażby właściwości bakteriobójcze, wspomagające odporność, ożywiające mózg, wzmacniające serce.
-Chciałbym zarażać ludzi moją pasją i pokazywać, że pszczoły to nie tylko miód, lecz niezwykle mądre i pożyteczne stworzenia, które odgrywają istotną rolę w naturze i życiu człowieka. - podsumowuje Krzysztof.

W. Kohnke

Ryszard Binczak
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe