×

Koszykówka: Czy balon pęknie z wielkim hukiem? A może będzie zwycięstwo i radość?

  • 06.05.2019, 12:00 (aktualizacja 06.05.2019, 14:13)
  • Ryszard Binczak
Koszykówka: Czy balon pęknie z wielkim hukiem? A może będzie zwycięstwo i radość?
Czy jutro koszykarze Argedu BM Slam Stal Ostrów pokonają Anwil Włocławek i pozostaną w grze o półfinał mistrzostw Polski? Czy może z wielkim hukiem pęknie ten napompowany przez działaczy do granic możliwości balon i drużyna prowadzona przez Wojciecha Kamińskiego zakończy sezon?

To miał być spokojny sezon na przeczekanie i budowę hali przy ul. Kusocińskiego. Jednak w miarę upływu czasu cele zaczęły się zmieniać. I to nie kibice w Ostrowie zaczęli mówić o grze o medal. Działacze postanowili wzmacniać drużynę, a gdy do Ostrowa zawitał Casper Ware, to był już jasny sygnał, że wicemistrzowie Polski zamierzają ponownie bić się o miejsce na podium, a kto wie czy nawet nie o mistrzostwo Polski. Zresztą nowy nabytek Stali w jednym z wywiadów mówił wprost, że przyjechał do Ostrowa, by pomóc drużynie wywalczyć złoty medal.

Czy w tej sytuacji można się dziwić, że po dwóch porażkach z Anwilem Włocławek kibice są rozgoryczeni? Przez ostatnie dni płynął w ich kierunku jasny sygnał - jesteśmy ze stali walczymy o najwyższe cele. Tymczasem oglądając swoją drużynę we Włocławku nie mogli o niej powiedzieć, że to monolit i każdy z zawodników gotowy jest ,,umrzeć’’ za Stal.

I pewnie humoru im nie poprawił trener MKS Dąbrowa Górnicza Jacek Winnicki, którego drużyna od kilku już tygodni boryka się z wieloma kłopotami, ale mimo to szkoleniowiec potrafił zawodników tak zmotywować i przygotować, że ograli w Zielonej Górze Stelmet. Po dwóch meczach play off MKS remisuje ze Stelmetem 1:1. Czy to przypadek? Już w pierwszym meczu tych drużyn gracze MKS-u mocno postraszyli koszykarzy z Zielonej Góry. Ale z tej porażki sztab z Dąbrowy Górniczej potrafił wyciągnąć wnioski. Biblijny Dawid, a takim w tej potyczce jest nim MKS, nie powinien przecież zwyciężyć z Goliatem. I jak Dawid pokonał sposobem Goliata, tak trener Jacek Winnicki znalazł sposób na znacznie wyżej notowany zespół Stelmetu. Pokazał, że można tylko trzeba mieć pomysł na wygraną.

Czy w ślady swojego kolegi po fachu pójdzie także Wojciech Kamiński, który ma przecież do dyspozycji graczy nie gorszych niż ci, którzy biegają za piłką w MKS-ie. Trzeba tylko znaleźć sposób na Anwil i odpowiednio zmotywować koszykarzy, by chciało im się chcieć.

BIN

 

 

Ryszard Binczak
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe