Ostrów: Biało - czerwona drużyna

  • 16.10.2018, 21:40 (aktualizacja 18.10.2018, 09:49)
  • Ryszard Binczak
Ostrów: Biało - czerwona drużyna
Powiat Ostrowski potrzebuje zmiany i świeżości po 8-latach partyjnych rządów PO przy wsparciu lokalnych działaczy PiS-u. Powiatowa koalicja zdrowego rozsądku i uczciwej pracy zawsze będzie lepsza niż dziwna koalicja dwóch negatywnie nastawionych wobec siebie partii politycznych - podkreśla Bartosz Ziółkowski.

Jako prezes Centrum Rozwoju Komunalnego wdraża Pan obecnie w Ostrowie Wielkopolskim wiele innowacyjnych projektów w gospodarce komunalnej. Skąd decyzja, by jeszcze jednym wyzwaniem było kandydowanie do Rady Powiatu Ostrowskiego?

- Dobra współpraca samorządu z przedsiębiorcami jest jednym z warunków koniecznych dla rozwoju miasta i naszego regionu. W tym obszarze mam zarówno doświadczenie jak i wiele nowych pomysłów. W czasach dynamicznego rozwoju cywilizacyjnego i postępu technologicznego bardzo potrzeba samorządu opartego na wiedzy. Wiedzy ekonomicznej, gospodarczej i naukowej. Wierzę, że już w najbliższą niedzielę możemy wspólnie wybrać Radę Miejską i Radę Powiatu, które bardziej skupią się na fachowej i merytorycznej pracy niż partyjnym politykowaniu. Chcę te projekty, które pomimo krytyki niektórych osób, udało się skutecznie wdrożyć w mieście rozszerzyć na poziom całego powiatu. Mam tu na myśli m.in. Ostrowski Rynek Energetyczny, w którym już uczestniczą przedsiębiorcy z terenu Powiatu Ostrowskiego, Ostrowski Rower Miejski, elektromobilność czy nowoczesną i optymalną komunikację publiczną. Granice administracyjne, w dzisiejszych czasach dużej mobilności mieszkańców, nie są przecież chińskim murem. Ostrów Wielkopolski jest stolicą powiatu i oddziałuje na cały region. Rozwój miasta to rozwój powiatu, a rozwój powiatu, to rozwój miasta.

Dlaczego startuje Pan w wyborach samorządowych z list Komitetu Wyborczego Wyborców Beaty Klimek Przyjazne Miasto i Powiat?

- Wspólnie z prezydent Beatą Klimek od kilku lat skutecznie realizujemy ambitne projekty dla Ostrowa i jego mieszkańców. Jesteśmy sprawdzoną drużyną, która spełnia obietnice, m.in. w realizacji dużych przedsięwzięć inwestycyjnych i komunalnych. Warto podkreślić, że zespół ludzi skupionych w Komitecie Przyjazne Miasto i Powiat nie powstał na potrzeby wyborów, ale dużo wcześniej, i już od długiego czasu rozwija i realizuje kolejne nowe ambitne projekty dla miasta i jego mieszkańców. Uważam, że w samorządzie i gospodarce niezwykle ważna jest właśnie praca zespołowa. Prezydent Beacie Klimek udało się zebrać wspaniałą grupę fachowców z różnych dziedzin, ludzi w różnym wieku, z wieloma dokonaniami społecznymi i samorządowymi. Wszyscy razem chcemy przede wszystkim jak najlepiej pracować dla miasta i powiatu. Cieszę się, że jestem w tej drużynie wspólnie z takimi osobami jak: prezydent Radosław Torzyński, Jarosław Lisiecki - wieloletni przewodniczący Rady Miejskiej, obecna wiceprezydent Ewa Matecka i wcześniejszy Michał Szmaj, czy znani społecznicy jak Marek Śliwiński. Każda z tych osób na przestrzeni lat przyczyniła się do rozwoju Ostrowa. To oni otworzyli nowy rozdział w historii miasta. Dziś razem widzimy, że warto popierać, a przez to wspólnie realizować program prezydent Beaty Klimek stworzony dla miasta. Jednocześnie szczególną wartością naszego komitetu jest także jego obywatelski charakter. Pomimo to, że mamy różne przekonania, jesteśmy apolityczni i niepartyjni.

Czy jednak Pana zdaniem możliwe jest sprawne zarządzanie miastem i pozyskiwanie funduszy unijnych i rządowych bez politycznego zaplecza w Poznaniu i Warszawie?

- Zdecydowanie tak! Najlepszym tego przykładem jest Ostrów Wielkopolski! Miasto zarządzane przez prezydent Beatę Klimek, które pozyskało rekordową sumę ponad 116 milionów dofinansowań zewnętrznych. To o 74 mln więcej niż w latach 2011 - 2014. Miejskie spółki komunalne rozwijają się i realizują największe w historii Ostrowa projekty ze środków unijnych. Pokazuje to, że nie będąc w partii można pozyskiwać ogromne dotacje. Dobre pomysły same otwierają drzwi ministerstw, urzędów i instytucji. Nasze miasto jest także pionierem w dziedzinie polityki społecznej i prorodzinnej. Ostrowskie becikowe zaproponowane przez prezydent Beatę Klimek wprowadzone zostało już przed rządowym 500+. To prezydent Beata Klimek w kadencji 2014 – 2018 zrealizowała szereg inicjatyw w zakresie polityki prorodzinnej (miejskie becikowe, mieszkania dla młodych, bezpłatne przedszkola, nowe miejsca w żłobku, gabinety stomatologiczne w szkołach) oraz polityki senioralnej (klub seniora, dom senior-wigor, karta seniora, profilaktyka zdrowotna, teleopieka). W tym miejscu warto też wspomnieć, że szereg działań Stowarzyszenia „Ludzie dla ludzi” związanego z senatorem Łukaszem Mikołajczykiem było możliwych także dlatego, że w tej kadencji otrzymało ono z budżetu miasta ponad 700 tysięcy złotych.

Jak pamiętamy kilka lat temu był Pan kandydatem na prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego z poparciem Prawa i Sprawiedliwości, a potem jako kandydat PiS startował Pan do Senatu. Pamiętamy, że popierał Pana wówczas obecny Prezydent Rzeczypospolitej Andrzej Duda czy Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jak obecnie Pan i ostrowska prawica odnajduje się w szerokim lokalnym porozumieniu wyborczym?

- Do dziś jestem dumny z poparcia Prezydenta Andrzeja Dudy i Ministra Zbigniewa Ziobro, którzy tworzą obecnie w Polsce szeroki obóz biało – czerwonej drużyny i Zjednoczonej Prawicy, wykraczający poza partyjne ramy Prawa i Sprawiedliwości. Rzeczywiście dwukrotnie kandydowałem w wyborach z poparciem PiS, uzyskując za każdym razem lepsze wyniki niż ówczesne sondaże partii. Wszystko to działo się w latach 2010 – 2011 w okresie politycznej hegemonii Platformy Obywatelskiej, gdy nie było mody na popieranie PiS-u. Od lat aktywnie i konsekwentnie pracuję na rzecz patriotycznego i prawicowego nurtu społecznego. Dla mnie niezwykle ważna jest ich stałość bez względu na okoliczności i sondaże. Odmienne poglądy powinny mobilizować nas jednak do konstruktywnego działania, a nie podziałów. Wtedy i dziś uważam, że warto patrzeć szerzej niż partyjne struktury. Partie polityczne nie mają monopolu na rację czy mądrość. Żadna partia nie może zawłaszczyć określonych wartości czy poglądów, każdy z nas ma je bowiem w sercu. To nie przynależność partyjna decyduje, kto naprawdę jest prawicą, kto liberałem, a kto lewicą, lecz właśnie wyznawane wartości. Dla mnie niezwykle ważna jest ich stałość bez względu na okoliczności i sondaże.

Czego Pana zdaniem potrzebuje obecnie Powiat Ostrowski?

- Przede wszystkim potrzebuje uwolnienia od niezrozumiałej dla mnie lokalnej koalicji PO i PiS. Nasz samorząd powiatowy potrzebuje świeżego spojrzenia i rzeczywistych zmian, a nie cementowania skostniałych układów lokalnych działaczy partyjnych. To zresztą kierunek zbieżny z hasłami Prawa i Sprawiedliwości nawołującymi do oczyszczenia samorządów lokalnych z często wieloletnich zabetonowanych układów, już w tych najbliższych wyborach samorządowych. Nie da się pogodzić wartości prawicowych z tolerowaniem i brakiem reakcji na „konwoje wstydu” czy ogólnopolskie sejmowe wojny tzw. totalnej opozycji. Czołowi kandydaci PiS-u jak Łukasz Mikołajczyk czy Marlena Maląg jeszcze niedawno popierali na prezydenta miasta Jarosława Urbaniaka, czołowego działacza PO. W poprzedniej kampanii można było zobaczyć jak ostrowscy liderzy PiS na billboardach i profilach społecznościowych z determinacją nawołują do głosowania na prominentnego polityka PO. Efektem tego dziwnego sojuszu kilku osób i de facto nieprowadzenia przez Prawo i Sprawiedliwość własnej kampanii wyborczej jest to, że w Radzie Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego obecnej kadencji Prawo i Sprawiedliwość nie ma żadnego przedstawiciela. Z kolei w Powiecie Ostrowskim tuż po ostatnich wyborach ugruntowano i ponowiono niezrozumiałą lokalną koalicję PO i PiS z ówczesnym radnym powiatowym Łukaszem Mikołajczykiem w składzie.

Czym Pana zdaniem można wyjaśnić ten rozdźwięk między warszawskimi sporami pomiędzy PO i PiS, w której uczestniczą również także senator Łukasz Mikołajczyk i poseł Jarosław Urbaniak, a powiatową współpracą dwóch wrogich partii?

- Taka sytuacja jest trudna do zrozumienia, zarówno dla mnie, jak i pewnie dla wielu mieszkańców naszego miasta. Z jednej strony PO oskarża PiS o łamanie demokracji, PiS zarzuca PO afery gospodarcze i polityczne, tymczasem ostrowskie struktury PO i PiS jakby nigdy nic ramię w ramię cementują lokalny układ. Nie powinno być tak, że podczas drogi z Warszawy czy Poznania do Ostrowa politycy zmieniają poglądy w tę czy drugą stronę. Czy nie jest to obłuda? Czy nie jest to oszukiwanie własnego elektoratu? Czy to nie jest tylko teatr polityczny? Dla mnie takie koniunkturalne i konformistyczne postawy są nie do zaakceptowania. Do dziś nie mogę zaakceptować braku stanowczej reakcji senatora Mikołajczyka na akcje organizowane przez PO w naszym mieście, jak choćby „konwoje wstydu”. Odnoszę wrażenie, że w trwającym lokalnym układzie działacze lokalnego PiS stanowią mało znaczącą przystawkę dla PO.

Wierzy Pan, że jest możliwa zmiana już po najbliższych wyborach samorządowych?

- Jestem przekonany, że możliwy jest Powiat Ostrowski bardziej obywatelski, a mniej partyjny. Trzeba jednak czujnie i odpowiedzialnie wziąć udział w głosowaniu, bo lokalne układy dla utrzymania władzy potrafią zastawić pułapki nawet na własnych wyborców. W ostatnich tygodniach duże zaniepokojenie u wielu ludzi o prawicowych wartościach wzbudziło pojawienie się w „drużynie Mikołajczyka” i na listach PiS-u jednego z obecnych radnych miejskich, związanego wcześniej z Platformą Obywatelską, Wojciecha Matuszczaka. Przez dwie kadencje był on radnym wspierającym m.in. prezydenta Urbaniaka i startującym z list PO. Dla mnie postawa Pana Matuszczaka jest nie do pogodzenia z wartościami prawicowymi i ogromne zdziwienie budzi w mieście jego start z list PiS-u. Głęboko wierzę jednak w mądrość mieszkańców. Warto głosować nie na partyjne szyldy, ale ludzi, których znamy z pracowitości i lokalnego zaangażowania. Obywatelska koalicja zdrowego rozsądku i uczciwej pracy zawsze będzie lepsza niż dziwna lokalna koalicja dwóch negatywnie nastawionych do siebie partii politycznych.

Rozmawiał Ryszard Binczak

Ryszard Binczak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
yyy
yyy 18.10.2018, 19:41
"Spostrzegawczy" - jak pisać to sprawdzone rzeczy, Pani Hurna startowała w 2014 r. startowała z listy PIS. Skąd te fałszywe informacje?

Pozostałe