Ostrów: Telefon alarmowy i opaski z GPS-em

  • 02.08.2018, 12:30 (aktualizacja 02.08.2018, 14:07)
  • Ryszard Binczak
Ostrów: Telefon alarmowy i opaski z GPS-em
Przed kilkoma dniami spotkali się ze starostą ostrowskim Pawłem Rajskim i prezydent Ostrowa Beatą Klimek, by odebrać gratulacje za koordynowanie spektakularnej akcji poszukiwawczej, w której uratowano 80-letnią panią Zdzisławę.

Kilka dni temu zaprosili dziennikarzy na specjalną konferencję prasową, by opowiedzieć o swojej działalności i przedstawić mieszkańcom Ostrowa i powiatu ostrowskiego plany na przyszłość. Mowa o członkach działającego od niedawna ostrowskiego stowarzyszenia Szukamy i Ratujemy, którzy do tej pory brali udział w kilku akcjach poszukiwawczych. Najgłośniej jednak jest bez wątpienia o ich ostatnim sukcesie, który należy przypisać również policjantom, strażakom zawodowym i ochotnikom, a także mieszkańcom Ostrowa i okolic – osobom związanym z działaniami, dzięki którymi została znaleziona cała i zdrowa 80-letnia ostrowianka.
- Lekarz badający odnalezioną stwierdził, że jej stan zdrowia jest tak dobry, że hospitalizacja nie byłaby konieczna, jednak i tak profilaktycznie została zatrzymana na obserwacji w szpitalu – mówi Błażej Busza, koordynator stowarzyszenia. – Jej rodzina zadeklarowała, że pani Zdzisława otrzyma specjalną opaskę z GPS-em, tak by w przypadku podobnej sytuacji można ją było błyskawicznie zlokalizować.
Członkowie stowarzyszenia zdradzili, że w planach mają zakup opasek dla starszych osób.
 - Ich koszt jest niewielki, a przecież życia nie można mierzyć w pieniądzach – dodał Błażej Busza.
W akcji poszukiwania 80-latki wzięło udział w sumie ponad 80 osób, które przeszukały ok. 2,5 kilometra kwadratowego. Podczas konferencji zaprezentowano też dane dotyczące wcześniejszych akcji koordynowanych przez stowarzyszenie oraz działającej w jego ramach grupy poszukiwawczo-ratowniczej. Należą do niej zarówno wykwalifikowani ratownicy, jak i zwykli mieszkańcy. Wszystkich łączy chęć ratowania ludzkiego życia w sytuacjach kryzysowych, a hasło, które im przyświeca brzmi: „Każdy może mieć przyjaciela, ale ten który przejdzie wszystko, aby Cię znaleźć, będzie wszystkim, czego będziesz potrzebować”.
–  Stowarzyszenie zostało powołane z myślą o wypełnieniu luki w zakresie potrzeb związanych z bezpieczeństwem, m.in. jako rozwijanie umiejętności wśród ludności cywilnej w ramach szybszego, i wspomagającego jednostki do tego powołane, działania operacyjnego, a także zagospodarowanie potencjału ludności cywilnej w obliczu sytuacji kryzysowych – mówi Rafał Kaczmarew, wiceprezes stowarzyszenia. – Pragnę podkreślić, że nie zamierzamy wchodzić w kompetencje służb, chcemy z nimi ściśle współpracować, po to by zwiększyć szanse osób poszukiwanych na przeżycie.
Obecni podczas konferencji członkowie stowarzyszenia Szukamy i Ratujemy Błażej Busza, Rafał Kaczmarew i Patryk Płomiński zdradzili, że byli bardzo zaskoczeni ogromnym odzewem ze strony mieszkańców miasta i okolic, którzy tłumnie zjawiali się na każdej koordynowanej przez nich akcji poszukiwawczej. W związku z tym, oprócz obecności w mediach społecznościowych, stowarzyszenie postanowiło uruchomić numer alarmowy, na który będą mogli dzwonić wszyscy poszukujący członków swoich rodzin czy znajomych. Numer 731 112 113 został uruchomiony 2 sierpnia br. w trybie dyżurnym. Przez całą dobę urzędować będą przy nim członkowie stowarzyszenia, którzy podkreślają, że najważniejsze jest błyskawiczne działanie, nie należy bowiem czekać 24 czy 72 godzin.  

 

Ryszard Binczak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe