Ostrów: Życie w korku

  • 20.04.2018, 13:00 (aktualizacja 25.04.2018, 09:29)
  • Ryszard Binczak
Ostrów: Życie w korku
Ostrowscy kierowcy narzekają, że miasto jest zakorkowane i brakuje w nim miejsc parkingowych. Tyle tylko, że sami nic nie robią, by było lepiej. Nawet jak wybierają się z żoną na kawę do jednej z knajpek na Rynku, to zrobią wszystko, by zaparkować samochód jak najbliżej, a najlepiej tuż obok letniego ogródka.

Niestety, musimy przywyknąć do tego, że w Ostrowie przyjdzie nam stać w dłuższych lub krótszych korkach. I nic tego nie zmieni. Próbowano nam wmówić, że korki znikną wraz z oddaniem do użytku drugiej części obwodnicy. Nic takiego się nie stało. Teraz mówi się, że korki znikną, gdy wybudowana zostanie druga rama komunikacyjna, która wyprowadziłaby dużą część ruchu z centrum. Śmiem stwierdzić, że nic takiego by się nie stało, gdyż ostrowianie jadać na zakupy w centrum robią wszystko, by zaparkować swoje auto przed samymi drzwiami sklepu. Kto, pozostawi swoje auto np. na parkingu przed stadionem miejskim i do centrum się przespaceruje? Mało tego, nawet nie chce się nikomu zaparkować np. po godz. 16.00 koło magistratu i iść pieszo na Rynek. To zdecydowanie za daleko. Każdy woli jeździć jednokierunkowymi ulicami centrum Ostrowa w poszukiwaniu miejsc parkingowych, a przy okazji zanieczyszcza miasto. Czy któremuś z właścicieli samochodów przyjdzie do głowy, by przesiąść się do komunikacji miejskiej, a latem na rower? Nawet ostrowscy radni, którzy ostatnimi czasy tyle mówią o walce ze smogiem i o montowaniu wysokiej jakości pieców dofinansowanych z miejskiej kasy, a także o zakorkowanym mieście, na sesje oraz komisje przyjeżdżają autami. A przecież aut w mieście nie ubywa. Wręcz przeciwnie, dziś w wielu rodzinach są dwa, a nawet trzy samochody.

Zdecydowanie najrozsądniejszym rozwiązaniem jest całkowite wyprowadzenie ruchu z centrum miasta. A jeśli nie chcemy tego zrobić, to należy zniechęcić kierowców, do wjeżdżania do centrum. Jak? Najprostszy z możliwych sposobów, to znaczne podniesienie cen za parkowanie w centrum. I nie chodzi tu, by opłaty wzrosły do 4 czy 5 złotych za godzinę, ale minimum do 10 złotych, a może i więcej. Dziś w wielu europejskich miastach robi się wszystko, by aut nie wpuszczać do ścisłego centrum. Może i my powinniśmy pójść w tym kierunku i wreszcie myśleć ekologicznie, a nie tylko pięknie mówić o ekologii.
BIN

Ryszard Binczak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
jotem
jotem 20.04.2018, 16:28
No jak to? Przecież na wszystko miała pomóc obwodnica. Rozumiem, że słowa "druga rama" macie zakazane?
Asia
Asia 20.04.2018, 16:16
Brawo!
ja
ja 20.04.2018, 14:35
nic dodać, nic ująć

Pozostałe