Ostrów: Czy hala przegra z lokalną polityką?

  • 25.03.2018, 08:30 (aktualizacja 26.03.2018, 14:56)
  • Ryszard Binczak
Ostrów: Czy hala przegra z lokalną polityką?
Czy budowa hali sportowo - widowiskowej w Ostrowie to sprawa polityczna? Na pewno polityka nie powinna mieć żadnego wpływu na tę inwestycję i każdy ostrowski radny pewnie też tak powie. A jak jest naprawdę? To pokaże głosowanie na najbliższej sesji Rady Miejskiej Ostrowa, która odbędzie się 28 marca.

Ostrowianie czekają na halę z prawdziwego zdarzenia dwadzieścia, a może i więcej lat, a rządzący miastem prezydenci nie potrafili jakoś podjąć tego tematu. Sporo czasu poświęcali na to, jak wytłumaczyć się przed mieszkańcami, dlaczego owej hali nie będą budować. A wymówek mieli bez liku. Przez lata ostrowianie ciągle słyszeli, że miasta nie stać na taką inwestycję. Gdy w 2012 roku Polska organizowała piłkarskie mistrzostwa Europy karmiono mieszkańców Ostrowa wiadomościami, że nie sposób dostać żadnego wsparcia z budżetu państwa, bo wszystko idzie na budowę stadionów i dróg. Tyle tylko, że w ostatnich dziesięciu latach latach w Polsce powstało wiele hal i jakoś pieniądze na nie były. Nie sposób wymienić tu wszystkich, ale kilka warto: hala w Łodzi (wybudowana w 2009 roku), w Gdańsku i Sopocie Ergo Arena (2010 rok), hala MOSiR w Zielonej Górze (2010 rok), hala w Częstochowie (2012 rok), hala w Koszalinie (2012 rok), hala w Lublinie (2014 rok), hala w Zgorzelcu (2014 rok), hala w Toruniu (2014 rok).

Gdy ostrowscy radni debatują, czy hala jest w mieście potrzebna, czy może lepiej te pieniądze przeznaczyć np. na  dotacje dla mieszkańców na wymianę starych pieców na bardziej ekologiczne, inne samorządy budują hale. Dlaczego? Bo człowiek do życia nie tylko potrzebuje chleba, ale także igrzysk. W mieście zawsze będzie do wybudowania jakaś droga czy chodnik. Ale czy to oznacza, że tylko na takich inwestycjach ma skupić się samorząd? Czy miasto nie powinno zaspokajać także innych potrzeb mieszkańców? Ostrów, miasto które szczyci się że sportem stoi, a nie ma hali spełniającej wymogi stawiane przez sportowe związki. A każdy z prezydentów opowiadał - oczywiście nim jeszcze został wybrany -  jak to bardzo kocha sport i sportowców, którzy tyle chluby przynoszą miastu. Tyle tylko, że na opowieściach się kończyło.

Hala nie ma być budowana dla koszykarzy, koszykarek czy piłkarzy ręcznych. To będzie obiekt, z którego korzystać będą wszyscy sportowcy z Ostrowa, będą w niej organizowane koncerty czy targi. Ona będzie służyć wszystkim. Znacznie mniejsze samorządy podjęły się tego zadania. W Nysie, liczącej sobie jakieś 43 tysiące mieszkańców, wybudowano halę sportową na 3 tysiące miejsc. Kosztowała około 23 miliony złotych. Prace ruszyły w 2015 roku, a oddano ją do użytku w grudniu 2017 roku. Czy Nysa jest lepsza od Ostrowa? Czy ma drużyny grające w ekstraklasie? Nie. Siatkarze Stali Nysa grają w I lidze, ale mają wspaniałą historię. Zdobywali Puchar Polski, dwukrotnie wicemistrzostwo Polski i dwukrotnie brązowy medal mistrzostw Polski. Jak ponownie awansują do ekstraklasy, to nie będą musieli martwić się, gdzie będą grać.

Gdy trenerem koszykarskiej drużyny był nie żyjący już Andrzej Kowalczyk, mówiło się o konieczności budowy hali lub kompleksowej modernizacji tej przy ul. Kusocińskiego 1. Trzeba sobie powiedzieć prawdę w oczy, że dobudowanie na K1 drugiej trybuny, to była zwykła prowizorka wymuszona przez władze ligi. Mało tego, ta rozbudowa nigdy nie została dokończona, bo planowano także budowę trybuny za jednym z koszy, tak by można na hali wstawić kosze najazdowe. Nigdy do tego nie doszło. Podobnie rzecz ma się z trybuną główną na Stadionie Miejskim. To kolejna sportowa prowizorka, która do dziś nie została zakończona.  Przez lata graliśmy w tym ,,kurniku'' na Kusocińskiego, ale wszyscy znający się na sporcie zdawali sobie sprawę, że przyjdzie taki moment, iż nikt tej hali nie dopuści do rozgrywek. I stało się. Mamy dwa zespoły w ekstraklasie - kobiet i mężczyzn - ale nie mamy hali. Jak o ewentualnym awansie mają marzyć szczypiorniści? Przecież też nie będą mieli gdzie grać. I koło się zamyka.


Czy dziś nie czas, by podjąć wreszcie odważną decyzję i rozpocząć tę dużą inwestycję? Prezydent Beata Klimek zapowiedziała budowę hali przy ul. Wojska Polskiego. Tylko czy radni poprą ją na najbliższej sesji Rady Miejskiej i sprawa budowy hali nabierze tempa?  
BIN

 

Ryszard Binczak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
OSTROWIANIN
OSTROWIANIN 25.03.2018, 11:23
Św pamięci Pan Andrzej Kowalczyk to sje pewnie w grobie przewraca pewnie nie był by z tego zadowolony ????????????

Pozostałe