Kalisz: Grzegorz Sapiński o koalicji i kolejnych wyborach!

  • 08.03.2018, 12:55 (aktualizacja 09.03.2018, 14:13)
  • Patrycja Pera
Kalisz: Grzegorz Sapiński o koalicji i kolejnych wyborach!
Prezydent Grzegorz Sapiński odwoła dwóch wiceprezydentów - Karolinę Pawilczak (SLD) i Artura Kijewskiego (PiS). To pokłosie sprzeciwu radnych wobec uchwały powiększającej Kalisz.

Grzegorz Sapiński przez trzy ostatnie lata współpracował ze swoimi zastępcami w ramach "egzotycznej" koalicji, czyli razem z PiS i SLD. Ale to już przeszłość. W środę, 7 marca, podczas konferencji prasowej prezydent Kalisza potwierdził, że odwoła swoich zastępców. Swoją decyzję podjął po tym, jak radni z PiS i SLD zdjęli z obrad uchwałę dot. powiększenia Kalisza o całą Gminę Żelazków. Praca w Ratuszu zostanie podzielona na prezydenta, wiceprezydenta Barbarę Gmerek i sekretarza. Być może powoła jeszcze jednego zastępcę.

- Zastanawiam się, czy w ogóle powołam, a jeżeli tak to tylko jednego - przyznaje prezydent Kalisza. -  Ale to nie będzie tak, że dzisiaj odwołuję, jutro powołuję. Najpierw zobaczę czy jesteśmy w stanie udźwignąć to wszystko, bez powoływania nowego wiceprezydenta. Nie zamierzam rzucać monetą, czy to ma być jeden wiceprezydent czy drugi. Obydwa kluby opowiedziały się za tym, że nie walczymy o to, by Kalisz miał powyżej 100 tys. mieszkańców i by nie szedł drogą Opola jako przykład wzrostu i świetnego rozwoju.

Koalicja nie istnieje, jednak prezydent przyznaje, że jest otwarty na propozycje ze strony byłych koalicjantów.

- Ani szef PiSu w Kaliszu, ani szef SLD nie pofatygował się żeby ze mną rozmawiać - mówi Sapiński. - Zobaczymy. Ja jestem otwarty na współpracę. Myślę, że mieszkańców obchodzi to, aby miasto sprawnie działało, a czy to będzie taka koalicja, czy inna oraz czy prezydent będzie miał większość w radzie to nie ma znaczenia. Ja spotykam się z prezydentami i paniami prezydent wielu miast, gdzie nie ma większości w radzie i wszystko funkcjonuje.

28 lutego Wojewoda Wielkopolski poinformował, że w przyszłej kadencji prezydent będzie mógł powołać tylko 2 zastępców, a do Rady Miejskiej wejdzie tylko 23 radnych. Prezydent próbował zatrzymać ten proces właśnie dzięki powiększeniu Kalisz.

- Wojewoda wydaje w odpowiednim czasie zarządzenie, ale jeżeli w lipcu np. poznalibyśmy informację Rady Ministrów, że od nowego roku mają zostać połączone dwie gminy, czyli Gmina Miejska Kalisza i Gmina Wiejska Żelazków w jeden organizm, to wtedy wybory odbywałyby się na nowych zasadach - wyjaśnia prezydent. - Wtedy na pewno wybieranych byłoby 25 radnych i trzech zastępców prezydenta. Dzisiaj nawet nie mamy szansy o to walczyć.

W wielu spółkach miejskich wysokie stanowiska (prezesów i wiceprezesów) zostały obsadzone przez członków byłych koalicjantów. Prezydent zapewnia, że nie będzie robił żadnej wendety i nie odwoła nikogo.

- To nie jest tak wszystko z automatu - mówi Sapiński. -  Ludzie w spółkach mają rekomendacje partyjne, ale też wykonują swoje obowiązki, dlatego ja uważam, że po dżentelmeńsku byłoby tak, że jako partia rekomendowali swoich członków i oni sami podają się do dymisji. Natomiast ja nie będę robił żadnej wendety. To nie należy w mojej naturze.

Dla prezydenta jest to niezręczna sytuacja, bo jak przyznaje zżył się ze swoimi zastępcami. Jednak podjęli oni swoja decyzję i nie pozostawili prezydentowi wyboru. Przyznaje również, że być może jest to początek kampanii wyborczej, a pretekstem właśnie było głosowanie w sprawie uchwały.

W styczniu 2018 roku została przegłosowana uchwała "atrapa" - jak nazywa ją Sapiński. Dzięki niej zostaną przeprowadzone konsultacje z mieszkańcami Kalisza. Jednak żadne kolejne kroki nie zostaną poczynione.

Prezydent może mieć również żal do wójta Żelazkowa, że zwolnił jego żonę z komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, który podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej wszedł do Sali Recepcyjnej im. Bujnickiego i poklepywał radnych po plecach.

- Przepraszam za emocje, ale to co się stało na ostatniej sesji, gdzie przyszedł tutaj wójt Sylwiusz Jakubowski w sportowym stroju i poklepywał radnych, to nie jest na moje nerwy - dodaje Grzegorz Sapiński.

Pojawiły się również nieprzychylne komentarze  posła Jana Mosińskiego (PiS), który przyznał , że Sapiński nie jest nawet "kandydatem na kandydata", a nawet groźby , że pójdzie złożyć protest do Jarosława Kaczyńskiego.

-To nie jest tak, że jeden czy drugi pójdzie na skargę do Jarosława Kaczyńskiego, a ja po prostu się tego wystraszyłem i teraz już zmienię zdanie - dodaje. - W pewnym momencie to ogarnia mnie śmiech.

Jarosław Gowin prezesa partii Porozumienie, do której od niedawna należy prezydent Kalisza już wie o napiętej sytuacji w mieście.

- Premier przyjmuje takie rzeczy do wiadomości i rozważa w swoim mniemaniu jak się w tej chwili zachować - wyjaśnia Sapiński. - Jest poinformowany o tej całej sytuacji, ale to jest poważny człowiek, przecież on mnie nie będzie karcił, bo wie, że ja będę walczył o swoje miasto. 

I żartuje, że "będzie mnie mógł ewentualnie wyrzucić z partii".

Grzegorz Sapiński będzie startował w kolejnych wyborach. Powstanie Komitet Wyborczy Wyborców Grzegorza Sapińskiego. Członkami komitetu mogą być członkowie partii oraz stowarzyszeń.

- Wystartuję pod szyldem Grzegorz Sapiński, bo ja mam swoje nazwisko - mówi prezydent Kalisza. -  To, że jestem członkiem partii Porozumienie oznacza tyle, że jestem politykiem chadeckim. Nie będę realizował politykę partii w innych powiatach, bądź gminach. Ja jestem centroprawicowy. Kiedyś byłem w innej partii, ale się zmieniła. Ja dalej jestem centroprawicowy. Odpowiada mi to miejsce gdzie jestem, w partii premiera Gowina. W sprawach kaliskich, liczy się tylko Kalisz.

Już niedługo będziemy mogli się przekonać, co mieszkańcy powiedzą Sapińskiemu:  "Tobie szanowny kolego już dziękujemy", czy "Chcemy dalej korzystać z twoich usług". 

Patrycja Pera

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe