Piłka ręczna: Cenny sparing MKS-u. Pierwszoligowiec bez szans

  • 14.08.2017, 12:49
  • Ryszard Binczak
Piłka ręczna: Cenny sparing MKS-u. Pierwszoligowiec bez szans
Okazałą wygraną zakończyli kontrolny mecz z pierwszoligowym Realem Astromal Leszno piłkarze ręczni MKS-u Kalisz. Podopieczni Pawła Ruska pokonali rywali 29:19.
Miało być przynajmniej dziesięć i było. Taką właśnie różnicą bramek zamierzali kaliszanie wygrać sobotni sparing. Cel ambitny, ale udało się zrealizować w stu procentach, więc kiedy tuż przed końcową syreną piłkę w bramce rywali ulokował Arkadiusz Galewski, cały zespół z uśmiechem na twarzy nagrodził go gromkimi brawami. - Udało nam się zrealizować wszystkie przedmeczowe założenia. Oczywiście podstawowym była wygrana, aczkolwiek nakreśliliśmy sobie jeszcze dodatkowe, szczegółowsze cele. A były one takie, że zespół nie może stracić więcej niż 22 bramki, a przy tym wygrać przynajmniej dziesięcioma, stąd te emocje na ławce podczas ostatniej akcji, kiedy prowadząc dziewięcioma udało się dorzucić tę jedną. To cieszy, bo było trochę stresu, a więc typowo meczowa atmosfera i o to właśnie chodziło. Fajnie, że mimo iż był to tylko sparing, chłopacy ambitnie zagrali do końca – mówi trener Paweł Rusek. Sobotni sparing w Arenie rozegrany został systemem 3x20 minut. Od początku przewaga kaliszan nad pierwszoligowym rywalem z Leszna była wyraźna. Największą przewagę beniaminek Superligi wypracował tuż przed końcem drugiej tercji, kiedy po rzucie Arkadiusza Galewskiego zrobiło się 22:10. - To był bardzo pozytywny sprawdzian. Każdą część spotkania zagraliśmy w innym składzie, a więc na boisku pokazali się wszyscy zawodnicy, oprócz oczywiście tych kontuzjowanych. Pierwsze dwadzieścia minut bardzo dobre, na pełnej koncentracji, przede wszystkim w obronie. Jednak szczególnie cieszy mnie to, że nasz atak pozycyjny jest zdecydowanie lepszy pozytywne efekty. Trochę błędów pojawiło się w drugiej części spotkania, gdy wyszliśmy obroną 5-1, ale temu elementowi nie poświęcaliśmy jeszcze zbyt dużo czasu. Całe spotkanie było nagrywane, więc przeanalizujemy materiał i wyciągniemy odpowiednie wnioski. Ogólnie jestem bardzo zadowolony, zespół też – dodaje trener Rusek. Uzupełnieniem meczu i dodatkową atrakcją dla obserwujących spotkanie wiernych kibiców MKS- u, była seria rzutów karnych, w której również lepsi okazali się kaliszanie. – To jest element, który też trzeba ćwiczyć, bo może przydarzyć nam się w lidze, w przypadku remisu. – mówi szkoleniowiec MKS-u. Kolejny sparing kaliska siódemka rozegra na wyjeździe. W najbliższą sobotę, 19 sierpnia uda się do Lubina, na spotkanie z miejscowym Zagłębiem prowadzonym przez Bartłomieja Jaszkę, byłego trenera MKS-u. Tekst i zdjęcia: Karina Zachara MKS Kalisz – Real Astromal Leszno 29:19 (10:4, 23:12) Kary: MKS – 6.min, Real – 4.min. Rzuty karne: MKS 2/4, Real 4/7. MKS: Tatar, Zakreta, Jarosz – Bożek 7, Drej 6, Galewski 6, Bałwas 3, Czerwiński 2, Adamski 1, Kniaziew 1, Kobusiński 1, Kryckij 1, Misiejuk 1, Adamczak, Kwiatkowski. Real: Kruk, Musiał – Giernas 5, Przekwas 3, Raczkowiak 3, Frieske 2, Krystkowiak 2, Leder 2, Wierucki 2, Królikowski, Meissner, Misiaczyk, Nowak, Rogoziński.
Ryszard Binczak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
ali
ali 14.08.2017, 14:26
jak szybko awansowali tak szybko spadna

Pozostałe