×

Piłka ręczna: Gorzka lekcja w Gdyni. Szczypiorniści Energi MKS z kolejną porażką

  • 5.11.2018, 10:00
Piłka ręczna: Gorzka lekcja w Gdyni. Szczypiorniści Energi MKS z kolejną porażką
W kiepskich nastrojach wrócili z Gdyni piłkarze ręczni Energi MKS Kalisz. W sobotę, podopieczni Pawła Ruska ulegli tamtejszej Arce - outsiderowi PGNiG Superligi - 24:28. To już siódma porażka kaliszan w tym sezonie.
  1. zmierzali do Gdyni w roli faworyta. I nie bez powodu, bo rywal jeszcze w tym sezonie nie wygrał. Wprawdzie podopiecznym Pawła Ruska też wiedzie się różnie, ale po ostatnim remisie z Górnikiem Zabrze zespół znów odzyskał wiarę, że to co złe ma już
    za sobą, a mecz w Gdyni z niżej notowaną Arką miał być idealną okazją do powiększenia punktowego dorobku. Rzeczywistość okazała się jednak bardzo brutalna, bo ambitny cel – zdobycia pierwszych w sezonie punktów – postawili sobie również gospodarze. Zadanie lepiej wykonali gdynianie.

Od samego początku mecz nie układał się po myśli kaliszan. Dość szybko stracili trzy gole,
a że skuteczność pozostawiała wiele do życzenia, przeciwnik korzystał z tego jak mógł. Wspomagana przez dobrze spisującego się w bramce Macieja Pieńczewskiego (40% skuteczności) Arka, w 9. minucie wyszła na wysokie prowadzenie (7:3). Goście nie spuszczali jednak głów i tuż przed przerwą, po celnym rzucie Michała Bałwasa, złapali kontakt z rywalem (12:11). Gracze Arki nie zamierzali jednak odpuszczać i do końca pierwszej połowy utrzymali prowadzenie, dorzucając kolejne bramki. Przed zejściem
do szatni wynik na
15:12 ustalił Brazylijczyk Jackson Souza.

Zmiana stron nie wprowadziła niestety pozytywnych zmian w grze kaliszan. Po dwóch trafieniach Roberta Kamyszka przewaga Arki wzrosła do pięciu bramek (17:12), a po kwadransie gry było już 21:15. Dopiero w końcówce meczu, a dokładanie w 57. minucie,
po
trafieniu Michała Bałwasa, zespół Energi MKS zbliżył się do rywala na dwie bramki (25:23). Remis był więc w zasięgu, ale skupieni i mądrze prowadzący grę gospodarze szybko pozbawili kaliszan złudzeń. Rezultat na 28:24, rzutem w ostatnich sekundach meczu, ustalił najskuteczniejszy w szeregach gospodarzy Robert Kamyszek.

Gdynianie odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie, dla Energi MKS jest to niestety już siódma - i chyba najdotkliwsza z dotychczasowych - porażka, która mocno komplikuje sytuację zespołu w kontekście walki o czołową ósemkę rozgrywek. A poprawienie jej
w najbliższym czasie będzie w zasadzie nierealne, bo już we wtorek w kaliskiej Arenie podopiecznym Pawła Ruska przyjdzie się zmierzyć z mistrzowskim PGE Vive Kielce.

 

Tekst: Karina Zachara, fot. Arka Gdynia

 

9.seria PGNiG Superligi mężczyzn, 03.11.2018r.,

Arka Gdynia – Energa MKS Kalisz 28:24 (15:12)
Kary: Arka - 14.min. Czerwona kartka: Rafał Rychlewski (59.min, gradacja kar).Energa MKS - 6.min. Rzuty karne: Arka 2/3, Energa MKS 6/10.

Arka: Pieńczewski, Zimakowski - Kamyszek 7, Ćwikliński 5, Mollino 4, Souza 4, Rychlewski 3, Olszewski 2, Przysiek 1, Janikowski 1,Jamioł, Jasowicz, Lisiewicz.

Energa MKS: Padasinau, Zakreta - Adamski 5, Krytski 5, Bałwas 3, Drej 3, Kniazieu 3, Pilitowski 2, Szpera 2, Czerwiński 1, Bożek, Kwiatkowski, Misiejuk.
 

 

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe