×

Koszykówka: Zawodnicy wyjeżdżają, a klub milczy jak zaklęty

  • 9.07.2018, 09:31 (aktualizacja 09.07.2018 15:27)
  • Ryszard Binczak
Koszykówka: Zawodnicy wyjeżdżają, a klub milczy jak zaklęty
Z BM Slam Stal pożegnał się trener Emil Rajković, ostrowski ,,okręt'' opuścili koszykarze - Adam Łapeta, Szymon Łukasiak, Grzegorz Surmacz - klub nie sięgnął po miejskie pieniądze, a działacze milczą jak zaklęci.

28 czerwca na stronie fb BM Slam Stal pojawiła się informacja o rezygnacji z gry w Lidze Mistrzów. W tej samej informacji napisano: ,,Więcej informacji dotyczących kolejnego sezonu podamy w najbliższych dniach’’. Od tego czasu z klubu nie wypłynęła już żadna informacja na temat zbliżającego się sezonu. Wygląda na to, że w klubie trwa ,,wielkie pranie mózgów’’ jak wybrnąć z twarzą, gdy okaże się wicemistrz nie zagra w lidze.

Na początek klub postanowił zagrać na emocjach kibiców i podał do publicznej wiadomości, że władze Polskiej Ligi Koszykówki nie wyrażają zgody na grę w sezonie 2018/2019 w hali Szkoły Podstawowej nr 2. Co ciekawe, gdy po roku gry w Kaliszu klubowi działacze stwierdzili, że nie jest to dobre rozwiązanie, bez jakiś wielkich problemów załatwili w PLK zgodę na grę w hali przy ul. Wrocławskiej przez dwa sezony. I wówczas nikt w koszykarskiej centrali nie miał z wydaniem pozwolenia większego problemu mimo, iż nikt wówczas nie budował hali w Ostrowie, a jedynie obiecywano iż taka inwestycja ruszy. Dziś sytuacja jest taka, że miasto ogłosiło przetarg na budowę nowej hali i właśnie jest w trakcie wyboru najlepszej oferty. Wkrótce może dojść do podpisania umowy z wykonawcą. Poza tym, także BM Slam Stal na swojej stronie fb cały czas relacjonuję modernizację K1. Wystarczy chociażby zacytować informacje z 24 czerwca: ,,Kolejny etap rozbudowy za nami. Hotel przy K1 został wyburzony. Od jutra ciąg dalszy prac’’. Czy to nie są na tyle poważne argumenty, by przekonać PLK do wydania warunkowej zgody na grę ostrowskiej drużyny w SP 2?

Ale to nie koniec. Później klub złożył podpisaną przez mieszkańców petycję w sprawie rozbudowy hali przy ul. Kusocińskiego. Tyle tylko, że to był to raczej wizerunkowy strzał w kolano. Petycję podpisało ledwie 277 osób. Czy to oznacza, że fanów rozbudowy K1 nie jest zbyt wielu? A ponieważ owa petycja jakość nie przekonała prezydent Ostrowa do zmiany decyzji i działania w sprawie budowy miejskiej hali idą pełną parą, to można odnieść wrażenie, iż rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania kozła ofiarnego, na którego można będzie zrzucić winę, gdy BM Slam nie zagra w ekstraklasie.

Miejmy nadzieję, że nie wszystko stracone. Na stronie fb należącej do BM Slam Stal można przeczytać: ,,Jak widzicie tak, jak zawsze walczymy z całych sił, licząc na szczęśliwe zakończenie. Za nami trzy sezony występów w elicie. Dokonaliśmy wspólnie rzeczy wielkich i historycznych. Nie chcemy dopuścić do tego, żeby sprawdził się czarny scenariusz. Walczymy i będziemy walczyć do końca’’

Oby ta walka nie zakończyła się 13 lipca, kiedy mija czas na zgłaszanie drużyn do gry w Energa Basket Lidze. Ale pewnie się nie zakończy, wszak BM Slam Stal buduje halę przy Kusocińskiego 1 i mimo, że do rozpoczęcia rozgrywek nie zdąży tej inwestycji zakończyć, to może PLK doceni fakt, iż klub bardzo się stara. A może władze PLK winny docenić starania miasta dotyczące budowy hali przy Wojska Polskiego. Jest tylko mały drobiazg, to działacze BM Slam – jeśli zależy im na grze w ekstraklasie - powinni pojechać do stolicy i poinformować o tym fakcie prezesa PLK.

 

Ryszard Binczak
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe