×

Żużel: Kobieta w męskim świecie

  • 5.07.2018, 14:36 (aktualizacja 05.07.2018 14:39)
Żużel: Kobieta w męskim świecie
Monika Nietyksza ma dopiero 17 lat, a już zadebiutowała w zawodach żużlowych, a dokładnie w VII rundzie Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów, jako pierwsza kobieta w dziejach klubu MDM Komputery TŻ Ostrovia Ostrów.

Skąd u Ciebie zamiłowanie do żużlu? Dlaczego zaczęłaś jeździć?

- Tak naprawdę wszystko zaczęło się 5 lat temu, kiedy to wybrałam się na prezentację Włókniarza i można powiedzieć, że było to całkiem przypadkiem. Pierwsze zawody, później kolejne, a od nowego sezonu zaczęłam jeździć na miniżużlu. Spędziłam tam trzy sezony i nadszedł czas przenosin do dorosłego żużla. Zaczęłam jeździć, bo będąc na pierwszych zawodach poczułam, że to jest to, że idąc na żużel to nie będzie moje pierwsze i ostatnie wyjście, a przede wszystkim, że chciałabym poznać to wszystko od wewnątrz - jako zawodnik. Od zawsze ciągnęło mnie do motocykli i nic się w tej kwestii nie zmieniło.

Masz jakiś autorytet, wzór do naśladowania?

- Podpatruję wiele zawodników, ale zawsze podobała mi się jazda Bartka Zmarzlika i to właśnie bardzo często na niego zwracam uwagę. Uważam jednak, że od każdego można się czegoś nauczyć.

Kto jest dla Ciebie największym wsparciem w rozwijaniu Twojej pasji?

- Oczywiście w tym wszystkim pomaga mi tata, a w żużel wkręciła się ta męska cześć rodziny. Jak tylko jest możliwość, to zawsze jeździ z nami dziadek, który mocno trzyma za mnie kciuki. Ale mogę śmiało powiedzieć, że cała rodzina mnie mocno wspiera.

Jak odnajdujesz się jako kobieta w żużlowym świecie, w którym dominują mężczyźni?

- W tym środowisku czuje się świetnie, dobrze dogaduje się ze wszystkimi, więc jest naprawdę fajnie.

Jesteś licealistką. Jak udaje Ci się pogodzić szkołę z treningami i wyjazdami na zawody?

- Ten sezon zaczęłam z bardzo dużym opóźnieniem, bo miałam operację barku i do maja nie wolno mi było jeździć, więc miałam czas na nadrobienie wszystkiego. Wiadomo, często jest tak, że jest wyjazd, więc do szkoły nie mogę iść, ale staram się podgonić wszystko zimą, a w sezonie mieć więcej luzu i zająć się sportem.

W lipcu zostałaś wypożyczona z częstochowskiego Włókniarza do klubu 2. Ligi Żużlowej – MDM Komputery TŻ Ostrovii Ostrów. Jak czujesz się w nowym klubie?

- Kłamstwem byłoby powiedzieć, że nie czuje się tutaj świetnie. Cieszę się, że zarówno ja, jak i klub postawiliśmy na siebie i mam nadzieję, że będzie to dla mnie progres. Ze wszystkimi mam dobry kontakt i zostałam super przyjęta. Gdzieś już wspomniałam i powtórzę to jeszcze raz - lepszego klubu nie mogłam sobie wymarzyć. Mam nadzieję, że nasza współpraca pójdzie w dobrym kierunku i nie skończy się na jednym sezonie.

O czym teraz marzysz, co jest Twoim celem?

- Myślę, że najważniejsze to objechać sezon cało i zdrowo, a wyniki przyjdą wraz z treningami. Na chwilę obecną chcę jak najwięcej trenować, bo niestety miałam za sobą zaledwie parę treningów i potrzebuję rozjeżdżenia się.

Gdzie widzisz siebie za 10 lat?

- Trudno mi powiedzieć, bo nie patrzę tak daleko w przyszłość, zawsze skupiam się na obecnym sezonie, a reszta schodzi na dalszy plan. Dopiero, kiedy kończy się jeden sezon wtedy myślę o tym, który mnie czeka.

Rozmawiała: Karolina Binek

Fot. Strona internetowa TŻ Ostrovia

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe