×

Piłka ręczna: Twierdza Kalisz obroniona. Drej znów odpalił!

  • 11.02.2018, 14:32
  • Ryszard Binczak
Piłka ręczna: Twierdza Kalisz obroniona. Drej znów odpalił!
Szczypiorniści Energi MKS Kalisz wytrzymali nerwową końcówkę i pokonali we własnej hali Wybrzeże Gdańsk 25:24. To ich piąte z rzędu ligowe zwycięstwo w tym roku. W kaliskiej Arenie znów padł rekord frekwencji. Mecz obejrzało prawie trzy tysiące widzów.

Pierwsza połowa w wykonaniu kaliszan nie wyglądała zbyt do dobrze, ale i przyjezdni nie ustrzegali się błędów. Wynik długo oscylował wokół remisu, a że obie ekipy solidnie pograły w obronie, dorobek bramkowy nie był zbyt okazały. Na przerwę gospodarze schodzili mając na koncie jedno trafienie mniej (9:10). Dużo lepiej wyglądała w ich wykonaniu druga odsłona spotkania i to od samego początku. W ciągu pięciu minut podopieczni Pawła Ruska poczęstowali rywali serią pięciu trafień odskakując na 14:10. Wprawdzie przez chwilę gościom udało się zbliżyć na dwie bramki, ale w 39. minucie nieomylny tego dnia w egzekwowaniu „siódemek” Michał Drej ponownie wyprowadził swój zespół na czterobramkowe prowadzenie (16:12). To również jego trafienie w 51.minucie dało kaliszanom najwyższą w tym meczu przewagę (22:17). Uznany za najlepszego gracza stycznia kaliski skrzydłowy zaliczył w sobotę kolejne świetne spotkanie, w sumie zaaplikował rywalom aż 10 bramek. Kapitalną pracę między słupkami ponownie wykonał Eden Tatar, w decydujących momentach zatrzymując goniących wynik rywali. Swoje pięć minut miał też Łukasz Zakreta, który w 57. minucie obronił rzut karny Wojciecha Prymilewicza, najskuteczniejszego w ekipie Wybrzeża.

Błędy popełnione przez obie strony spowodowały, że końcowa minuta meczu przerodziła się w istny horror. Przyjezdni „doszli” gospodarzy na jedną bramkę (24:23), ale wtedy ponownie dał o sobie znać niezawodny tego wieczoru Michał Drej. Było 25:23, a na zegarze kilkanaście ostatnich sekund meczu. Zdołał je wykorzystać tylko Mateusz Wróbel. Na więcej ekipie Marcina Lijewskiego zabrakło czasu. Energa MKS pokonała Wybrzeże Gdańsk 25:24.

- Bardzo trudna pierwsza połowa. Mocna gra w obronie i niski wynik najlepiej o tym świadczą. Zdecydowanie lepiej weszliśmy w drugą część meczu. Myślę, że początkowe dziesięć minut zaważyło chyba na całym spotkaniu i ostatecznym wyniku. W końcówce zrobiło się nieco nerwowo, ale – choć rzadko zdarza mi się komentować decyzje sędziowskie – uważam, że kary wykluczenia dla Misiejuka czy Dreja w końcowych, niezwykle ważnych minutach meczu, były mocno przesadzone co umożliwiło rywalom zmniejszyć dystans do jednej bramki. Najważniejsze jednak, że udało nam się opanować sytuację i wygrać – wprawdzie tylko jedną bramką, ale myślę, że dzięki temu ponownie dostarczyliśmy naszej wspaniałej publiczności trochę adrenaliny i dużo emocji, a przecież w sporcie właśnie o to chodzi – podsumowuje trener Paweł Rusek

Dla podopiecznych Pawła Ruska, była to – wliczając spotkanie w ramach Pucharu Polski – szósta wygrana w tym roku. Cenna, bo za cztery punkty, dzięki której umocnili się na czwartej pozycji w grupie pomarańczowej. W sobotę, w kaliskiej Arenie znów padł rekord frekwencji. Mecz z Wybrzeżem obejrzało blisko trzy tysiące widzów. Na trybunach ponownie nie zabrakło licznej reprezentacji Grupy Wsparcia „Przystań”, której młodzi przedstawiciele towarzyszyli kaliskim zawodnikom podczas oficjalnej prezentacji zespołów.

Kolejne spotkanie podopieczni Pawła Ruska rozegrają na wyjeździe. Już w najbliższy czwartek, 15 lutego udadzą się do Gdyni, na mecz z outsiderem PGNiG Superligi, Spójnią. Do Areny wrócą 24 lutego.

Tekst i zdjęcia: Karina Zachara


 

21.seria PGNiG Superligi, 10.02.2018r.

Energa MKS Kalisz – Wybrzeże Gdańsk 25:24 (9:10)

Kary: Energa MKS 6 min, Wybrzeże 10 min. Rzuty karne: Energa MKS 2/4, Wybrzeże 5/6.

Energa MKS: Tatar, Zakreta - Drej 10, Adamski 4, Kniaziew 4, Szpera 4, Czerwiński 2, Krytski 1, Kwiatkowski, Bożek, Kobusiński, Klopsteg, Grozdek.
Wybrzeże: Chmieliński, Pieńczewski - Prymlewicz 5, Komarzewski 4, Adamczyk 3, Kondratiuk 3, Rogulski 4, Bednarek 2, Sulej 1, Kostrzewa 1, Wróbel 1, Podobas, Gądek.



 

 

Ryszard Binczak
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe