Siatkówka: Twierdza Arena obroniona. Siatkarki odprawiły Solną Wieliczka

Siatkówka: Twierdza Arena obroniona. Siatkarki odprawiły Solną Wieliczka
Nadal niepokonane na pierwszoligowych parkietach pozostają siatkarki Energa MKS Kalisz. W niedzielę pokonały mocną ekipę Solnej Wieliczka 3:1. Zwycięstwo cieszy ogromnie, bo rywalki wysoko zawiesiły poprzeczkę.
Tak jak zapowiadały przed niedzielnym spotkaniem zawodniczki i sztab trenerski: była walka, były emocje. To było jednak do przewidzenia, bo do kaliskiej Areny zawitała kolejna silna ekipa z zaplecza Ligi Siatkówki Kobiet – 7R Solna Wieliczka. - Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz i dlatego bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa, kolejnego za trzy punkty. Zwłaszcza, że wygraliśmy z naprawdę dobrym zespołem – mówił tuż po spotkaniu trener Energi MKS Mariusz Wiktorowicz Już w premierowym secie rywalki udowodniły, że ten mecz nie będzie dla gospodyń spacerkiem. Wprawdzie kaliszanki prowadziły w nim kilkukrotnie i to dość wysoko, ale o wygraną (27:25) musiały ostro powalczyć w grze na przewagi, bo w końcówce przyjezdne podkręciły tempo. Pewność jakiej nabrały zaprocentowała w drugiej odsłonie spotkania. Niesione głośnym dopingiem dość licznej grupy kibiców zawodniczki Solnej wygrały ją z wyraźną przewagą - do 16. Z tonu nie spuściły także na początku trzeciego seta, ale nim rozkręciły się na dobre szkoleniowcy Energi MKS zaczęli rotować składem, co przyniosło oczekiwane efekty. Zespół znów wskoczył na właściwy tor, co momentalnie znalazło odzwierciedlenie na tablicy wyników. Kaliszanki odjechały rywalkom na kilka oczek (21:15), a w końcu wygrały tę partię do 23. Swoją dominację zamanifestowały też w czwartym i jak się okazało, ostatnim secie. Wyraźna przewaga (16:10), wypracowana przy udanym serwisie Katarzyny Wawrzyniak i udane akcje w końcowych momentach seta z udziałem wprowadzonej chwilę wcześniej Kingi Dybek, zrobiły swoje. Wygrana do 21 zakończyła tę partię i cały mecz stosunkiem 3:1. - Dziś miałem okazję przetestować coś, nad czym wspólnie pracowaliśmy od jakiegoś czasu. Na etapie przygotowań do kolejnych spotkań często pojawiała się myśl, że nadejdzie w końcu mecz, kiedy zajdzie potrzeba skorzystania z całego wachlarza naszego składu. Dlatego na co dzień dziewczyny trenują w różnych ustawieniach, wzajemnie się wymieniając i docierając między sobą. Nie ma pierwszej, czy drugiej szóstki, bo wiem, że nadejdzie taki dzień, taki mecz – a tak się stało właśnie dzisiaj – że trzeba będzie na pole walki wpuścić zawodniczki, które powinny być do tego przygotowane i czuć się pewnie w przyjętej przez nas taktyce. Dzisiaj to zaprocentowało. W słabszych momentach, dzięki odpowiednim zmianom potrafiliśmy się odbudować. Na zwycięstwo zapracował cały zespół. Dziękuję wszystkim bez wyjątku, także klubowi kibica i pozostałej, tak licznie obecnej dziś publiczności, która znów dzielnie nas wspierała w walce o kolejne, siódme z rzędu zwycięstwo. To taka nasza szczęśliwa siódemka – dodał szkoleniowiec Energi MKS Kalisz. Z kompletem zwycięstw kaliszanki nadal prowadzą w tabeli pierwszej ligi. O kolejne punkty i utrzymanie fotela lidera rozgrywek powalczą na wyjazdach – w Gliwicach i Szczyrku. Tekst i zdjęcia: Karina Zachara I liga piłki siatkowej kobiet runda zasadnicza/7. kolejka 12 listopada Energa MKS Kalisz - 7R Solna Wieliczka 3:1 (27:25, 16:25, 25:23, 25:21) Energa MKS: Wawrzyniak, Dybek, Janicka, Łukasiewicz, Sroka, Isailović oraz Bulbak (l), Andrzejczak, Kucharska, Raczyńska, Widera, Drewniak. 7R Solna: Jagodzińska, Grabka, Monnakmae, Sowisz, Szostok, Ząbek oraz Bąkowska (l), Pelc, Wieczorek, Gawlak.
Ryszard Binczak
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe