Lekkoatletyka: Muszę poprawić rozbieg

Lekkoatletyka: Muszę poprawić rozbieg
Rozmowa z Ewą Rosiak, wicemistrzynią Polski w skoku w dal, zawodniczką Klubu Sportowego Stal Ostrów Wielkopolski

* Ewo, wicemistrzostwo Polski w skoku w dal to kolejny wielki sukces. To już czwarty srebrny medal. Czy to oznacza, że jest jesteś ,,skazana'' na drugie miejsca?

- Zgadza się, po raz czwarty zostałam wicemistrzynią Polski seniorów, co jest dla mnie ogromnym sukcesem. Potwierdziłam swoją przynależność do ścisłej czołówki! Może kibice się przyzwyczaili, że wracam z medalem, ale to wcale nie jest takie proste jak może wygląda to patrząc z boku. Co roku jest nutka niepewności czy ja skoczę tyle, na ile mnie stać, czy może rywalki nagle wyskoczą z rewelacyjnym skokami. Kolekcje medalową rozpoczęłam od 4 brązowych medali, pierwszy zdobyłam w 2010 roku właśnie w Białymstoku, gdzie i teraz odbywały się mistrzostwa. Teraz mam 4 srebrne, może to jakiś znak. Na tą chwilę Ania Jagaciak jest lepsza, imponuje mi jej regularność na rozbiegu. Ja muszę nad tym jeszcze popracować. Układ Jagaciak - Rosiak póki co zostaje bez zmian, ale mam nadzieje, że jeszcze przyjdzie czas na zamianę miejsc.

* Czy w jakiś szczególny sposób przygotowywałaś się do tych mistrzostw?

- Przygotowania do tego sezonu rozpoczęłam bardzo wcześnie, jakieś półtora miesiąca wcześniej niż zwykle. Udało nam się zrobić solidna bazę siłowa, co było głównym założeniem na ten rok. Trochę czasu spędziłam w Anglii, gdzie robiłam bardzo dużo dynamiki, trochę ćwiczeń gimnastycznych, salta, fiflaki itd żeby lepiej poczuć swoje ciało i zdaje się ze ten element tez wyszedł nam doskonale. Jadąc na mistrzostwa wiedziałam, że jestem bardzo dobrze przygotowana na dalekie skakanie. Sprawdziany na treningach wypadły znakomicie co dodało mi pewności siebie. Jedynym problemem mógł być rozbieg i wejście na belkę. Moje obawy troszkę się sprawdziły bo tylko 3 z 6 skoków miałam mierzone, a kto wie ile było w tych spalonych skokach. Ale nie ma co gdybać.

* Teraz chyba czas pomyśleć o miejscu na najwyższym stopniu podium?

- Celem każdego sportowca jest złoty medal. Każdy o nim myśli i właśnie do tego dąży. Kiedyś wydawało mi się to nieosiągalne, ale teraz wiem, że jestem w stanie to zrobić, mam jeszcze duże rezerwy. Już w tym roku mogłam zrobić dużą niespodziankę, zabrakło trochę szczęścia, dwa nie mierzone skoki były naprawdę dalekie.

* Jakie masz plany na najbliższy czas?

- Plany? Jadę do brata do Anglii pobawić się w gimnastyczkę i pracować nad nowymi trickami. A później wracamy do ciężkiej pracy. Szlifujemy formę do Halowych Mistrzostw Polski. Cel na ten okres to rozbieg! Muszę w każdym skoku być na belce.

Rozmawiał: Piotr Brodala

Fot. Marek Biczyk

Ryszard Binczak
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe